Bilingual House
  • Start
  • Wykłady
  • Konsultacje
    • FAQ Rodzice pytają o dwujęzyczność – ekspertka odpowiada
    • Dwujęzyczne wychowanie
    • Wymowa polska dla dzieci
    • Aktywizacja języka polskiego dla dzieci GRUPOWO
    • Aktywizacja języka polskiego dla dzieci INDYWIDUALNIE
    • Nauka czytania i pisania dla dzieci dwujęzycznych
    • Wymowa angielska i prezentacja dla dorosłych
  • Podcast
  • Sklep
  • Blog
  • Nauka czytania
  • BIO
  • Koszyk

Zagraniczny ojciec polonijny

Zagraniczny ojciec polonijny

Na początku bajki, która w normalnych bajkach jest końcem zwieńczonym urzekającym stwierdzeniem, że „żyli długo i szczęśliwie”, ani ja, ani mój niepolskojęzyczny mąż nie mieliśmy pojęcia jak będzie wyglądało nasze życie jako rodziny dwujęzycznej. Wiedzieliśmy tylko tyle: będziemy żyć długo
i szczęśliwie.

Zgodziliśmy się jedynie, że nasze ewentualne przyszłe dzieci otrzymają imiona, które posiadają jednakowe brzmienie i w polskim, i w angielskim, oraz, że będę się starała mówić do dzieci wyłącznie po polsku. Po tym wysiłku koncepcyjnym na dobre jednak przestaliśmy zaprzątać sobie tematem głowę, przyjechaliśmy do Ameryki i byliśmy całkowicie przekonani, że termin „rodzina dwujęzyczna” nie będzie nas dotyczył dopóty, dopóki na świecie nie pojawią się te „ewentualne dzieci”.

Było to, oczywiście, myślenie skrajnie naiwne, bo w związku, którego członkiem jest imigrant, nawet jeszcze bez dzieci, od zagadnień dwujęzyczności uciec się nie da. Jest kwestia „języka, który tworzy fundamenty osobowości”, a także kwestia mutacji tej osobowości pod wpływem nowej kultury i języka właśnie.
Nie uda się to nawet wtedy, jeśli w nowym kraju imigrant świadomie przestanie się swoim macierzystym językiem posługiwać. Stawiam tezę, że dylemat „znaczenia dwujęzyczności” w życiu rodziny takiego imigranta wróci do niego szybciej, niż usiłuje on od niego uciec. Dwujęzyczna rodzina zaczyna się na długo przed pojawieniem się w niej dzieci. Miałam to rychło sprawdzić na własnej skórze.

Po przeprowadzce nad Zatokę San Francisco szybko poznałam grono miłych polskich znajomych i szybko zaczęliśmy się z mężem towarzysko w tym gronie udzielać. Gwoli wyjaśnienia: na studiach koło naszych wspólnych znajomych było wyłącznie anglojęzyczne, a przed przenosinami do USA mąż dwa razy odwiedził Polskę. W czasie tych wypraw pełniłam rolę przewodniczki i tłumaczki.

Moje pierwsze odkrycie odnośnie tzw. „funkcjonowania rodzin dwujęzycznych”
w dwujęzycznym środowisku było … średnio inspirujące.

Po pierwsze nie spotkałam ani jednej rodziny, w której dziecko w wieku szkolnym, mając nawet oboje rodziców Polaków, rozmawiałoby z nimi po polsku. Uzyskanie od polonijnego dziecka polskiej wypowiedzi zakładało próby
i podchody, nawet przekupstwo. Rodziców ten stan rzeczy generalnie nie martwił, woleli chwalić się świetnymi wynikami dziecka w amerykańskiej szkole. Wiem, pewnie źle trafiłam. Ale tak trafiłam i takie było to doświadczenie.

Po drugie zaczęło do mnie docierać do mnie, że nasze własne „funkcjonowanie” w mieszanym gronie było dla mnie … uciążliwe! W jakimś stopniu zawsze czułam się głupio, a nawet nie fair, ucinając sobie lotne pogawędki w języku, którego mój mąż przez pierwsze lata naszego małżeństwa nie pojmował wcale. W czasie przyjęć, a choćby i tylko wypadów z polskimi znajomymi do restauracji, dobrowolnie i z wielkim oddaniem przyjmowałam więc na siebie rolę strażnika jego dobrego samopoczucia. Czy aby ma z kim rozmawiać? Czy rozumie,
o czym ta dyskusja? Czy już mu iść w sukurs, czy jeszcze trochę poczekać?
I czy naprawdę nie czuje się poirytowany, że nie znając języka, ani tym bardziej realiów kulturowo-obyczajowych przez ten język kodowanych, musi tu siedzieć już drugą godzinę i sprawiać tzw. „dobre wrażenie”? To prawda, miłość potrafi czynić cuda, ale i na cuda jest w małżeństwie jakiś limit. Prawdy na pewno dowiem się dopiero w domu.

Nigdy nie udało mi się tej „prawdy” od męża usłyszeć, mimo to wciąż trwałam czujna i w pełnej gotowości przekładać mu na poczekaniu najbardziej zawiły wywód o postawie Solidarności w czasie Okrągłego Stołu czy strategii terytorialnej Mieszka I. Nie zdawałam sobie wtedy z tego sprawy, dziś widzę to w pełnej odsłonie, że sposób, w jaki pojmowałam wtedy życie w wymiarze dwujęzycznym czyniło ze mnie, jako osoby posługującej się w naszej rodzinie obydwoma językami, swoistego sierżanta. Wystarczył dźwięk polskiego słowa,
a już zrywałam się mentalnie na baczność i czyniłam moją translatorską powinność, nawet, jeśli nurzałam w tym czasie pięty w białych piaskach rajskiej plaży przy relaksującym szumie palm nad głową (wakacje w Cancunie). Poczucie relaksu było mi wtedy tak dalekie jak zostawione o kilka godzin lotu samolotem ośnieżone wierzchołki Gór Skalistych.

Idiotyzm – nie waham się użyć tego słowa – sytuacji potęgował fakt, że w tym samym czasie mąż, choć doceniał moje wysiłki, czynił szczere próby by mnie w moich translatorskich zapędach hamować. Powtarzał, że jeśli czegoś nie rozumiał, nie wychwycił, wypadł z rozmowy, bo polskie towarzystwo w ferworze jakiejś wyjątkowo ciekawej dyskusji przeszło całkowicie na polski, nie stanowiło to dla niego żadnego problemu. Więcej – że sam sobie jest winien. Powinien się bardziej do polskiego przyłożyć, praca leży po jego stronie. Jeśli dzieli się życie z osobą z innego wymiaru językowego, trzeba się liczyć z faktem, że ten wymiar będzie już zawsze obecny i w twojej przestrzeni.

– Naprawdę, po prostu sobie tutaj posiedzisz, podczas gdy ja poplotkuję ze znajomymi? – pytałam nieustannie. Z niewyczerpywalnymi pokładami podejrzliwości i nieufności.

– Naprawdę – odpowiadał. – Idź. Ja sobie poradzę. Wziąłem mini słowniczek polskiego, widzisz? – wyciągał z kieszeni żółtą książeczkę – Spędzę czas pożytecznie, powtórzę nieregularne czasowniki!

Przyjemnie było słyszeć takie zapewnienia, tylko, że wciąż nie do końca w nie wierzyłam.

Może to zwykły przypadek losu, a może po prostu los wie, komu i w jakiej postaci się objawiać, by wyprostować to, co niepotrzebnie się skręciło? Czas oczekiwania na powiększenie rodziny był dla mnie okresem sporych wyzwań zdrowotnych. Choć dalej odwiedzali nas znajomi, a i my, w miarę możliwości, meldowaliśmy się na ich imprezach i spotkaniach towarzyskich, zarzuciłam moją translatorską czujność i językową obsługę niepolskiego męża, bo nie miałam na to siły, ani ochoty. Cóż, kobiety w ciąży robią się egoistyczne i skupione wyłącznie na sobie, takie ich prawo i błogosławiony wdzięk.

Jak przyjął to mój mąż? Twierdzi, że dobrze. Ja tego szczerze nie pamiętam, bo cała pierwsza ciąża i pierwsze miesiące po narodzeniu Starszej egzystują w mojej pamięci jako zlepek kilku podstawowych uczuć: strachu, radości, niecierpliwości, wielkiego zmęczenia.

Świetnie natomiast pamiętam wszystko, co zdarzyło się potem. Bo to, co się zdarzyło to był proces wykluwania się w naszym domu prawdziwej dwujęzyczności.

… gdy Mąż dalej powtarzał, że nie muszę mu wszystkiego tłumaczyć, mam do dziecka spokojnie mówić po polsku i absolutnie niczym się nie przejmować, a ja w końcu uwierzyłam, że nie mówi tak dlatego, by zrobić mi przyjemność, lecz ze szczerym przekonaniem. Bo życie w dwujęzycznej rodzinie nie jest i nie musi być językowo symetryczne. Języki nie muszą się w nim stale bilansować.

… gdy na pytania znajomych, szczególnie anglojęzycznych krewnych, o co chodzi z tymi językami, jak to tak, że można nie rozumieć, o czym mówi twoje własne dziecko, Mąż odpowiadał niestrudzenie: na tym polega dwujęzyczne wychowanie. I dodawał: gdybym żądał translacji każdego zdania w każdej sytuacji byłoby to nie tylko męczące i nienaturalne, ale ze szkodą dla rozwoju polskiego u naszej córki.

… gdy czasami było Mężowi trudno, przykro, gdy czuł się odstawiony na boczny tor domowej rozmowy, gdy dopadała go bezsilność, jeśli w sytuacji kryzysowej zaistniałej po polsku, nie mógł zareagować i pomóc natychmiast, bo nie wiedział o co chodzi.

… gdy do wieku przedszkolnego obie nasze córki chętniej i lepiej posługiwały się językiem polskim, a tzw. „ciotki dobre-rady” poszeptywały mu na ucho, bacząc zawsze bym tego nie słyszała, że co to, kurza stopa za porządki. U Jonesów czy Brownów też matka zagraniczna jest, a w domu mówią normalnie, po angielsku, przecież dzieci za chwilę pójdą do szkoły, jak sobie dadzą radę takie „niedociągnięte” w angielskim? I jak Mąż dzielnie puszczał te uwagi mimo ucha, a czytał za to sumiennie wszystkie materiały, jakie mu o dwujęzyczności i multilingwialnych rodzinach wpadały w ręce, douczając niekiedy i mnie samą.

… gdy usiłując w pewnym momencie mówić do Starszej po polsku (miała około 3 lat) usłyszał od niej, że „nie ma prawa”. Prawo do polskiego miałam w mniemaniu córki tylko ja. Był to przełomowy moment i dla córki, i dla nas. Dziecko zdało sobie sprawę ze swojej dwujęzyczności i zasygnalizowało nam, w jaki sposób ta dwujęzyczność funkcjonuje w jej świecie, my dostaliśmy namacalny dowód na to, że przyporządkowywanie rodziców poszczególnym językom to proces naturalny, wszystko jest jak być powinno i dla dobra samego dziecka lepiej tego nie burzyć i nie zmieniać.

… gdy rozumiejąc jak wielkie znaczenie mają dla dzieci i dla mnie wakacyjne podróże do Polski co roku na lotnisku dyskretnie wycierał w rękaw twarz. Przystał na to, że wakacje w dwujęzycznej rodzinie to nieustanne kompromisy.

… gdy po latach, bez podręczników i kursów, Mąż siłą rzeczy na tyle wyrobił sobie do polskiego ucho, że wszyscy ze wszystkimi świetnie się dzisiaj rozumiemy i dogadujemy, w obu językach.

Dwujęzyczność naszych córek to kumulatywny efekt naszej wspólnej pracy. Byłam i pozostaję najważniejszym nauczycielem polskiego naszych dzieci, ale sukces nie byłby możliwy bez ich wspaniałego, niepolskiego ojca, bez jego wsparcia, zrozumienia, pomocy i zaangażowania w cały ten proces. Dwujęzyczność naszych córek nie wydarzyłaby się bez zaufania, jakim obdarzył i mnie, i cały kraj, o którym ledwie kilkanaście lat wcześniej nie wiedział prawie nic.

Z okazji zbliżającego się Dnia Ojca po tej stronie Atlantyku chciałabym podziękować Mojemu Mężowi i wszystkim Zagranicznym Ojcom Polonijnym na całym świecie za to, iż wychowują wraz z nami polonijne dzieci. Nawet, jeśli nie mają polskiego obywatelstwa, i tak są honorowymi obywatelami Polski.

Czy ty, Polsko, wiedziałaś, że masz i takich synów?

Eliza Sarnacka-Mahoney

Artykuł po raz pierwszy ukazał się na zaprzyjaźnionej stronie polonijnej z Nowego Jorku Dobra Polska Szkoła. Autorką jest Eliza Sarnacka-Mahoney – dziennikarka i amerykanistka, z którą przeprowadzałam tu niedawno fascynujący wywiad dotyczący dwujęzycznego wychowania. Rozmawiałam również z odnoszącą wiele sukcesów, mądrą i zdolną córką Elizy – Natalią. Zachęcam do przeczytania tych, a także innych ciekawych wywiadów z osobami dwujęzycznymi, które znajdziecie TU 🙂

Ponieważ doświadczenia i emocje zawarte w artykule są mi niezwykle bliskie, bardzo zależało mi, aby się tu z Wami nimi podzielić. Też jestem szczęśliwą „posiadaczką” wspaniałego, wspierającego naszą dwujęzyczność i dwukulturowość, niepolskiego męża. A Talkusia i Pynio są szczęśliwymi „posiadaczami” cudownego taty, który, choć nie jest Polakiem, kocha Polskę i język polski.

Dziękuję Ci, Antosiu! Thank you, Tata!

 

A jeżeli chcielibyście ten artykuł przeczytać po angielsku lub podsunąć go komuś, kto nie czyta po polsku, zapraszam TU 🙂

Podziel się:

  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Share on Pinterest (Otwiera się w nowym oknie) Pinterest
  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Więcej
  • Share on Reddit (Otwiera się w nowym oknie) Reddit
  • Udostępnij na Tumblr (Otwiera się w nowym oknie) Tumblr
  • Share on LinkedIn (Otwiera się w nowym oknie) LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

Powiązane

dwujęzyczne wychowanie

Poprzedni artykułFor a foreign Polish father on father’s dayNastępny artykuł Warsztaty dla młodzieży dwujęzycznej w Londynie - DWUJĘZYCZNOŚĆ DWUKULTUROWOŚĆ TWOJE ATUTY

2 komentarzy

Basia pisze:
23/06/2014 o 16:32

Aż łezka w ou mi się zakręciła, bo mimo iż zdaję sobie z tego sprawę jakoś na co dzień próbuję to bagatelizować. Mimo to wiem,że ze strony niepolskiego ojca to tez spore poświęcenie. A dodawszy do tego osoby w okół , które próbują od tego odwieść to wyjątkowy wysiłek. Tak więc i ja chylę czapkę przed naszym tatusiem, który ostatnio zaczął się nawet udzielać w polskich piosenkach. Teraz wiem już na pewno jak się czuje często będąc wyłączonym z naszych rozmów z Eleną.Mimo to dzielnie trwa przy stanowisku nauczania Eleny języka polskiego za wszelką cenę. Dzięki Anetko za kolejny trafny post 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Aneta Nott-Bower pisze:
24/06/2014 o 10:45

Tak, Basiu, doceniaj Waszego Tatusia, bo jego wsparcie jest dla Was bezcenne. Wycałujcie go dziś razem z Elenką bardzo mocno 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz

Podziel się swoim doświadczeniem lub zadaj pytanieAnuluj pisanie odpowiedzi

O blogu

Mam nadzieję, że nasze przygody z dwujęzycznością dadzą Ci wsparcie w tej trudnej a zarazem fascynującej podróży. Znajdziesz tu doświadczenia z różnych etapów dwujęzycznego rozwoju naszej rodziny, trudności, jakie napotkaliśmy i w jaki sposób je rozwiązaliśmy. Także sprawdzone pomoce i metody wspomagające rozwój mowy oraz czytania i pisania. Czekam na komentarze i pytania, służę radą i pomocą.

Wsparcie

Jeśli kupisz nam kawę lub dwie, pomożesz nam tworzyć dla Ciebie więcej wartościowych treści.

Ostatnie wpisy

Kawa MIĘDZY SŁOWAMI – spotkania dla rodziców polonijnych10/09/2026
Jak mówić po angielsku pewniej? 5 lekcji z dwujęzyczności09/09/2026
Tożsamość dwujęzyczna i dwukulturowa: dlaczego wracam do nazwiska Długosz02/09/2026

Najpopularniejsze

  • Synteza i analiza słuchowa podstawą czytania i pisania - część pierwsza
    Synteza i analiza słuchowa podstawą czytania i pisania - część pierwsza
  • Nauka czytania i pisania u dzieci dwujęzycznych krok po kroku
    Nauka czytania i pisania u dzieci dwujęzycznych krok po kroku
  • Kram z pomysłami na zabawy językowe dla dzieci dwujęzycznych
    Kram z pomysłami na zabawy językowe dla dzieci dwujęzycznych

Zapisz się na konsultację

Zapoznałem/zapoznałam się z polityką prywatności i wyrażam zgodę na przechowywanie przesłanych przeze mnie informacji w celu umożliwienia odpowiedzi na moje zapytanie.
Zapoznałem/zapoznałam się i zgadzam się z Regulaminem.
Drogą mailową w pierwszej kolejności będziesz otrzymywać inspirację i motywację do kontynuacji dwujęzycznej drogi. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 126 innych subskrybentów

Kontakt

  • E-mail
  • Facebook
  • Instagram
  • X
  • Pinterest
  • YouTube
  • LinkedIn

Warunki

Polityka prywatności i polityka cookies

Regulamin konsultacji i korzystania ze strony

Treści zawarte na stronie są chronione prawami autorskimi. Zabrania się ich kopiowania i udostępniania.

Wsparcie

Jeśli kupisz nam kawę lub dwie, pomożesz nam tworzyć dla Ciebie więcej wartościowych treści.

Uwaga

Strona ma charakter pedagogiczny. Ma na celu usprawnienie działań leżących u podstaw nauki i przyswajania dwóch lub większej liczby języków, co nie może być uznawane za metodę terapii czy diagnostyki. Treść strony ma wyłącznie charakter informacyjny i w związku z tym nie może być uznawana za poradę specjalisty ani za środek zastępujący taką poradę.

Rife Wordpress Theme. Proudly Built By Apollo13
Data Protection Policy and Cookies

Ostatnie wpisy

Kawa MIĘDZY SŁOWAMI – spotkania dla rodziców polonijnych10/09/2026
Jak mówić po angielsku pewniej? 5 lekcji z dwujęzyczności09/09/2026
Tożsamość dwujęzyczna i dwukulturowa: dlaczego wracam do nazwiska Długosz02/09/2026

Najpopularniejsze wpisy i strony

  • Synteza i analiza słuchowa podstawą czytania i pisania - część pierwsza
    Synteza i analiza słuchowa podstawą czytania i pisania - część pierwsza
  • Home
    Home
  • Nauka czytania i pisania u dzieci dwujęzycznych krok po kroku
    Nauka czytania i pisania u dzieci dwujęzycznych krok po kroku
  • Kram z pomysłami na zabawy językowe dla dzieci dwujęzycznych
    Kram z pomysłami na zabawy językowe dla dzieci dwujęzycznych
We use cookies on our website to give you the most relevant experience by remembering your preferences and repeat visits. By clicking “Accept All”, you consent to the use of ALL the cookies. However, you may visit "Cookie Settings" to provide a controlled consent.
Cookie SettingsAccept All
Manage consent

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. These cookies ensure basic functionalities and security features of the website, anonymously.
CookieDurationDescription
cookielawinfo-checkbox-analytics11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics".
cookielawinfo-checkbox-functional11 monthsThe cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional".
cookielawinfo-checkbox-necessary11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary".
cookielawinfo-checkbox-others11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other.
cookielawinfo-checkbox-performance11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance".
viewed_cookie_policy11 monthsThe cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data.
Functional
Functional cookies help to perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collect feedbacks, and other third-party features.
Performance
Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.
Analytics
Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.
Advertisement
Advertisement cookies are used to provide visitors with relevant ads and marketing campaigns. These cookies track visitors across websites and collect information to provide customized ads.
Others
Other uncategorized cookies are those that are being analyzed and have not been classified into a category as yet.
SAVE & ACCEPT
%d