Wychowanie wielojęzyczne – apel o pomoc 8


Kilka dni temu napisał do mnie młody tata z Jordanii pytając o wychowanie wielojęzyczne. Cieszą mnie takie listy bardzo, ponieważ jest to najlepsza postawa rodzica, jaką można sobie wymarzyć – planowanie wychowania jeszcze przed narodzinami dziecka. Uwierzcie mi, tacy zapobiegliwi rodzice nie zgłaszają się do mnie wcale tak rzadko, choć chciałoby się oczywiście jeszcze częściej 🙂 Wśród rodziców zgłaszających się o radę są również ci, którzy z niewiedzy lub podążając za niewłaściwymi zaleceniami specjalistów, popełnili błędy w wychowaniu dwujęzycznym lub wręcz zupełnie nie podjęli wyzwania dwujęzycznego wychowania pomimo dwujęzycznego środowiska. W tej sytuacji dwujęzyczność jest wciąż możliwa (więcej).

Wracając do bardzo interesującego listu sprzed kilku dni, ustaliliśmy wspólnie z autorem, że z uwagi na to że sytuacja jest nietypowa i bardzo interesująca, warto będzie naszą korespondencję opublikować w nadziei, że wspomożecie nas radą. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze 🙂

Witam,

Chciałbym prosić o poradę w sprawie wychowania dziecka trójjęzycznego.

Wraz z żoną oczekujemy naszego pierwszego dziecka, które urodzić ma się na początku września. 
Nasz problem dotyczy tego w jakim języku powinniśmy wychowywać nasze dziecko.

W skrócie nasza sytuacja wygląda następująco:
1. Ja i moja żona pochodzimy z Polski i naszym językiem ojczystym jest język Polski.
2. Przez 5 lat mieszkaliśmy w wielkiej Brytanii
3. Oboje mówimy w języku angielskim
4. Moja żona zna język angielski komunikatywnie, natomiast moja znajomość języka angielskiego jest w miarę dobra, od 5 lat używam języka angielskiego na co dzień w pracy biurowej i poza domem komunikuję się tylko w języku angielskim. Nie jestem native-speakerem, więc moja wymowa w języku angielskim nie jest idealna, zdarza mi się również czasami popełnić jakiś błąd gramatyczny, ale ogólnie oceniłbym swoją znajomość języka angielskiego jako zaawansowaną.
5. Wraz z żoną mieszkam w Jordanii, w kraju arabskojęzycznym. Tutaj urodzi się nasze dziecko i tutaj będzie dorastało przez pierwsze 6-15 lat swojego życia.
6. Ze względu na to że oboje pochodzimy z Polski, chcemy aby nasze dziecko mówiło w języku polskim.
7. Ze względu na miejsce zamieszkania chcemy, aby nasze dziecko znało język arabski
8. Ze względu na to, iż nie jesteśmy pewni jak długo będziemy mieszkali w Jordanii i do jakiego kraju przeprowadzimy się po wyjeździe z Jordanii, chcemy aby nasze dziecko biegle znało język angielski i aby rozpoczęło swoją edukację w języku angielskim, co ułatwi mu późniejszą przeprowadzkę i kontynuację nauki w innym kraju 

Problem dotyczy tego w jaki sposób pogodzić ze sobą wychowanie dziecka obojga rodziców Polaków, w kraju arabskojęzycznym i przygotowaniu dziecka do nauki w szkole anglojęzycznej.

Bardzo zależy nam na tym i jest to niezbędne do normalnego funkcjonowania naszej rodziny, aby nasze dziecko znało 3 języki: polski, angielski, arabski.

Od jakiegoś czasu sporo czytamy na temat wychowania dwujęzycznego i trójjęzycznego, ale im więcej czytamy tym bardziej czujemy się zdezorientowani.

Zastanawialiśmy się nad następującymi rozwiązaniami:

Rozwiązanie 1.
– Mama mówi do dziecka tylko po polsku
– Tata mówi do dziecka tylko po angielsku
– dziecko uczy się arabskiego od dzieci i naszych znajomych, którzy mówią do niego tylko po arabsku

To rozwiązanie wydaje się być idealne w sytuacji kiedy językiem ojczystym mamy jest język polski, a językiem ojczystym taty jest język angielski, jednak my jesteśmy w innej sytuacji i martwią nas następujące sprawy:

– nasze dziecko mówiąc w języku angielskim będzie miało akcent podobny do mojego, czyli akcent nie native-speakera 

– dziecko będzie powielało niektóre błędy gramatyczne, których nauczy się ode mnie

– mówienie do dziecka w języku innym niż mój język ojczysty, będzie dla mnie nienaturalne, dlatego zastanawiam się nad tym czy nie wytworzy to pewnej bariery emocjonalnej pomiędzy moim dzieckiem, a mną, ponieważ jak wiadomo wyrażanie/przekazywanie uczuć w języku obcym jest trudniejsze, niż w języku ojczystym

– czy jeśli nasze dziecko w wieku 4 lat pójdzie do przedszkola angielskojęzycznego, a następnie do anglojęzycznej szkoły podstawowej, poprzez komunikację z innymi dziećmi będzie w stanie oduczyć się popełniania pewnych błędów gramatycznych, które przejęło ode mnie? Czy akcent dziecka poprawi się?

Rozwiązanie 2.

– Mama i tata mówią do dziecka tylko w swoim języku ojczystym(język polski)

– dziecko uczy się arabskiego od dzieci, naszych znajomych i arabskojęzycznego otoczenia

– dziecko zaczyna naukę języka angielskiego w anglojęzycznym przedszkolu

W tej sytuacji, również martwi nas kilka spraw:

– dziecko zanim pójdzie do przedszkola nauczy się języka polskiego i arabskiego

– kiedy dziecko pójdzie do przedszkola anglojęzycznego, spotka tam zarówno dzieci anglojęzyczne, jak i arabskojęzyczne.

Znając język arabski, nasze dziecko naturalnie, będzie przebywało i bawiło się więcej z dziećmi z którymi potrafi się komunikować, czyli z dziećmi arabskojęzycznymi, co może spowodować, iż samo przedszkole anglojęzyczne i kontakt z językiem angielskim w przedszkolu, nie będzie wystarczający dla naszego dziecka, aby być gotowym do podjęcia nauki w szkole anglojęzycznej – wiadomo, iż wiele dzieci nie lubi chodzić do przedszkola i często trzeba je do tego namawiać, obawiamy się, że jeśli nasze dziecko nie będzie znało języka angielskiego w momencie pójścia do przedszkola, trudne może być przekonanie go do nauki angielskiego

– Zastanawiamy się również czy dziecko, które uczy się języka angielskiego od przedszkola i kontynuuje swoją edukację w szkole anglojęzycznej jest w stanie nauczyć się języka angielskiego tak jak native-speaker, czy jest to nie możliwe?

Chcielibyśmy prosić o radę co powinniśmy zrobić w naszej sytuacji.

Czy lepiej mówić do dziecka od jego narodzin w dwóch językach (polskim i angielskim) i nauczyć go języka angielskiego z możliwością popełniania błędów?

Czy lepiej mówić do dziecka tylko i wyłącznie w języku polskim i poczekać, do przedszkola gdzie nauczy się mówić w języku angielskim, nawet jeśli ma to oznaczać, że nasze dziecko nie będzie do końca przygotowane językowo przystępując do nauki w szkole podstawowej?

Czy mówienie do dziecka w języku angielskim, oznacza, że już zawsze będę musiał rozmawiać ze swoim dzieckiem tylko i wyłącznie w języku angielskim?

Czy jeśli moje dziecko pójdzie do szkoły podstawowej i będzie już znało biegle język angielski, będę mógł mówić do niego również w języku polskim? Czy nie będzie to dla dziecka zbyt duży szok kiedy tata zacznie do niego mówić w języku polskim, a nie tak jak dotychczas w języku angielskim?

Bardzo prosimy o poradę w tej sprawie, bo naprawdę nie wiemy co o tym myśleć i którą opcję wybrać. Nasze dziecko będzie musiało poznać te trzy języki, aby mogło normalnie funkcjonować, nie wiemy jednak co zrobić, aby nauka tych języków przyniosła mu jak najlepsze rezultaty i była dla niego jak najmniej stresująca.

Szanowny Panie,

Zacznę od tego, że marzy mi się, aby każda rodzina wielojęzyczna tak poważnie traktowała kwestię rozwoju językowego dziecka i tak wcześnie przygotowywała się do trudu wielojęzycznego wychowania.

Obie drogi rozważane przez Pana mogą doprowadzić do udanej trójjęzyczności. Droga nr 2, gdy Państwo oboje mówicie po polsku, przedszkole i szkoła po angielsku, a społeczność po arabsku wydaje się najbardziej naturalna i gwarantuje duże wsparcie dla języka polskiego, który w przyszłości z pewnością będzie zagrożony ze względu na to, że jest mniejszościowy i mało prestiżowy. Droga nr 1 szybciej doprowadzi dziecko do dwujęzyczności, ale istnieje pewne ryzyko przekazania nieprawidłowych wzorców oraz dyskomfortu emocjonalnego dla Pana. Dodatkowo w przyszłości Pana żona będzie pod dużą presją, gdyż to na niej samej będzie ciążyło podtrzymanie języka polskiego.

Nie potrafię kategorycznie powiedzieć, jaką metodą powinni Państwo wychować dziecko, to bardzo indywidualna decyzja. Ale mam nadzieję, że udało mi się przedstawić kilka argumentów za i przeciw, aby ułatwić Państwu decyzję.

Bardzo dziękuję za odpowiedź na moją wiadomość i za dobrą, bardzo pomocną radę. 
Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że druga opcja jest bardziej naturalna i że w domu wraz z żoną powinienem mówić do dziecka tylko w języku polskim. 
Wpadłem na jeszcze jedno rozwiązanie. Czyli na opcję 3:
1. zarówno ja jak i moja żona mówimy do dziecka tylko i wyłącznie w języku polskim
2. od narodzin naszego dziecka 5 dni w tygodniu przychodzi do nas na dwie godziny dziennie opiekunka do dziecka, której zadaniem jest zajmowanie się naszym dzieckiem i mówieniem do niego tylko w języku arabskim 

3. W ten sam sposób 5 dni w tygodniu na 2 godziny dziennie przychodzi do nas opiekunka, która zajmuje się naszym dzieckiem i mówi do niego tylko po angielsku
4. Najlepiej gdyby obydwie opiekunki przychodziły do nas ze swoim dzieckiem/dziećmi w podobnym wieku

Dzięki temu rozwiązaniu nasze dziecko mogłoby spędzać po 4 godziny dziennie z opiekunkami. 2 godziny dziennie z opiekunką anglojęzyczną (native-speakerką) i dwie godziny z opiekunką arabskojęzyczną (native-speakerką). 

My w takiej sytuacji moglibyśmy mówić do dziecka tylko w języku polskim, a dziecko od narodzin osłuchiwałoby się z językiem angielskim i arabskim. Przy czym wiadomo, że język angielski i arabski na początku opanuje słabiej, niż język polski, ale kiedy pójdzie do przedszkola, nie będzie to dla niego stresujące i szybko nauczy się płynnie mówić w obydwu językach.

Czy zgodzi się Pani ze mną, że takie osłuchanie się dziecka z językiem angielskim i arabskim może przynieść dobre rezultaty i skutkować w udanej trójjęzyczności?

Mam nadzieję, że po opublikowaniu mojego listu zgłoszą się jakieś rodziny, które są w podobnej sytuacji i że będziemy mogli nawiązać kontakt, wymienić się doświadczeniami i pomysłami na trójjęzyczność naszych dzieci.

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź na moją wiadomość i bardzo pomocne rady.

Teraz wielka prośba do Was o komentarze, rady lub wsparcie dla taty z Jordanii i innych rodziców w podobnej sytuacji. Dziękujemy 🙂


Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

8 thoughts on “Wychowanie wielojęzyczne – apel o pomoc

  • Annie Weiss

    Opiekunki w taki sposób raczej beda frustrowac dziecko. Nie widzę powodu dla którego oboje rodzice (lub tylko tato jeśli mama naprawdę nie umie), nie mieliby mówić w obu językach.
    Angielski tylko z przedszkola to za mało, powinien byc tez w domu np po przedszkolu? Albo o nim?
    Arabski tylko z otoczenia to troche malo, jest szansa ze dziecku nie bedzie sie chcialo albo tez bedzie je to frustrowac. Moze to zalezy od dziecka. Opiekunka bylaby wtedy ok, moze na 4 godziny?

  • Dorota

    Gartuluję Państwu dalekowzroczności!

    Ja podobnie jak Pani Aneta uważam, że opcja 2 jest najlepsza. Mieszkam za granicą, wychowuję tu dwujęzyczne dzieci i mam też kontakt z bardzo wieloma dwu lub trójjęzycznymi rodzinami.

    Myślę, że dobrze jest mówić do dziecka tylko w swoim ojczystym języku, bo tylko w nim jesteśmy w stanie powiedzieć wszystko, co chcemy i wyrazić wszelkie niuanse emocjonalne. Jest to równiez najbardziej naturalne i komfortowe dla wszystkich stron.

    Nie martwiłabym się zanadto o angielski, który jest językiem tak rozpowszechnionym i prestiżowym, że w długiej perspektywie będzie i tak dominował – zwłaszcza jeśli będzie językiem szkoły. 4 lata to nie jest zbyt późny wiek, by zacząć kontakt z nowym językiem i opanować go w stopniu natywnym. Rozumiem Państwa obawy o komfort emocjonalny dziecka na początku przedszkola. Można to być może rozwiązać wprowadzając angielski stopniowo i “bezinwazyjnie” np. w wieku trzech lat na jakichś zajęciach, play-grupach, albo w postaci baby-sitterki (native-speakerki), żeby dziecko oswoiło się trochę z jego brzmieniem. Dzieci bardzo szybko się adaptują i choć początki przedszkola mogą być trudne emocjonalnie, zwłaszcza dla rodziców (sama rozpoczęcie przez moją córkę przedszkola przeżyłam ciężej niż wszystkie moje sesje egzaminacyjne na studiach…), to potem jest super 🙂

    Zgadzam się też, że szczególną troską należy otoczyć język polski, bo za kilka, kilkanaście lat – zwłaszcza jeśli przeniosą się Państwo do innego kraju niż Polska a dziecko wkroczy w okres buntu – może się okazać, że polszczyzna zacznie niedomagać.

    Moja przyjaciółka, która uczy od kilkunastu lat w szkole francuskiej w Polsce i ma duże doświadczenie w pracy z dziećmi dwujęzycznymi, powiedziała mi ostatnio, że droga do dobrej znajomości drugiego, trzeciego i kolejnych języków wiedzie przez język ojczysty. Ta baza kompetencji językowych, którą Państwa dziecko zdobędzie w domu “po polsku” ułatwi mu potem szybkie przyswojenie sobie angielskiego w przedszkolu i szkole.

    Jeśli język arabski będzie językiem opiekunki, kolegów dziecka, znajomych Państwa, i w ogóle językiem otoczenia, to posługiwanie się nim będzie po prostu naturalne.

    Trzymam kciuki!

  • Aneta

    Witam serdecznie! Mam dla Państwa radę, uważam najlepsza! Sama mam dziecko, które wychowuje w 3 językach. Dzieci od urodzenia sa bardzo zdolne i generalnie uważam, ze każdy może w naturalny i bezstresowy sposób nauczyć sie 5 języków, bez problemu, a 3 jezyki to juz zaden problem. Do każdej sytuacji należy podejść NATURALNIE, nie przeintelektualizowanie.
    W Pana sytuacji, kiedy mama i tata sa Polakami powinni i muszą rozmawiać z dzieckiem i miedzy sobą po polsku. To jest naturalne. Opiekunki, jedna mówiąca po arabsku, druga po angielsku – to jest bardZo dobry pomysł! W taki sposób dziecko sie oslucha języków. Dodatkowo proponuje ustalenie oglądania bajek, czytania bajek oraz słuchania muzyki w rożnych językach. Ja np. osluchalam sie i nauczyłam sie angielskiego poprzez oglądanie bajek Disneya po angielsku. Arabskiego uczyłam sie poprzez słuchanie muzyki. To sa bardzo naturalne metody. Życzę powodzenia! Jeżeli ma Pan jakieś pytania, proszę napisać, chętnie odpowiem! Pozdrowienia!

  • Agnieszka

    Dobry wieczór,

    dwujęzycznością zajmuję się zawodowo i zdecydowanie ODRADZAM rodzicom mówienie do dziecka w języku innym, niż ich język ojczysty. Dziecko nie nauczy się od nierodzimego użytkownika języka prawidłowego akcentu, a co gorsza przejmie błędy, które ciężko będzie wyeliminować. Po jakimś czasie, kiedy dziecko podrośnie, samo zauważy, że rodzic popełnia błędy w języku, w którym mówi do dziecka, co może skutkować utratą autorytetu. Warto też wspomnieć o tak zwanej półjęzyczności (która może wyniknąć w sytuacji mówienia do dziecka w języku innym niż ojczysty), czyli o niepełnym opanowaniu przez dziecko żadnego z języków, co ma negatywny wpływ nie tylko na język dziecka, ale także na ogólny rozwój dziecka na wielu płaszczyznach (problemy w nauce, problemy z rówieśnikami, problemy psychologiczne, problemy z tożsamością).

  • Ewa

    Post umieszczony dawno, ale dodam swój głos. Ja Polka mówiąca do synka wyłącznie po polsku, mąż Hiszpan mówiący do dziecka wyłącznie po hiszpańsku, w domu między sobą rozmawiamy po angielsku (od zawsze i na długo przed urodzeniem się dziecka), a mieszkamy w Omanie, gdzie na ulicy słyszymy arabski. Synek zaczyna uczyć się mówić i zauważam jeden wielki mix języków. Co z tego będzie? Nie wiem, ale cieszę się, że znalazłam tę stronę:) miłego wieczoru!