Tożsamość narodowa


W weekendy Pynio spędza dużo czasu z zapracowanym w ciągu tygodnia tatą. Uwielbiają się wzajemnie i są “best mates”. Łączy ich pasja do piłki nożnej i rugby. Albo grają razem w piłkę albo oglądają mecze w tv. Wtedy naturalnie zawzięcie kibicują krajowi tatusia, czyli Anglii. Ubiór w barwy narodowe jest oczywiście obowiązkowy, tak jak i jak najgłośniejsze śpiewanie hymnu. Bardzo mnie cieszą te wspaniałe relacje między ojcem a synem, jest to niesłychanie ważne dla rozwoju każdego dziecka, a szczególnie chłopca. Po jednej z takich ekscytujących zabaw z tatą Pynio podchodzi do mnie i mówi:


– Jestem Anglikiem.
U mnie zapala się lampka i uderzam w wyklad:
– Tak, Pyniu, ale tylko w połowie. W drugiej połowie jesteś Polakiem.
– Jak to?
– Jakbyś był przecięty na pól i złączony w całość.
– ?
– Jedna połowa od mamy z Polski, a druga od taty z Anglii.
– ?
– Ta rączka jest polska, a ta jest angielska.
– A nos jaki jest?
Tu już zaczynam się martwić, dokąd ta rozmowa zmierza, ale nie zdążam nic odpowiedzieć, bo Pynio zmienia temat:
– Chcę mieszkać w Polsce.
– A dlaczego?
– Bo tam jest zawsze blisko do lata…

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *