Polska Szkoła Manchester

Polska Szkoła Manchester http://www.polskaszkola.org.uk/, do której uczęszcza moja Talkusia jest dla nas niesłychanie ważnym, jak to trafnie określiła Faustyna, “przyczółkiem” polskości. To tu w każdą sobotę mamy szansę pobyć na polskiej wyspie otoczonej angielskim morzem. Już przy wejściu witają nas uśmiechnięte i pomocne twarze na recepcji. Na lekcje języka polskiego, polskiej geografii i historii oraz religii dzieci rozchodzą się pod opieką wykwalifikowanych, posługujących się czystą polszczyzną, opiekuńczych i przyjaznych nauczycieli. Podczas przerwy obiadowej dzieci na stołówce wspólnie z nauczycielami spożywają przyniesione z domu kanapki lub przekąski zakupione w sklepiku. Po lekcjach wszyscy uczniowie biorą udział w różnych kółkach zainteresowań, jak piłka nożna, plastyka, taniec czy tenis stołowy. Szkoła cyklicznie organizuje imprezy okolicznościowe, jak Mikołajki, bal karnawałowy, Święto Niepodległości, czy Dzień Nauczyciela.

Podczas, gdy dzieci są na lekcjach, ich rodzice mogą uczęszczać na lekcje języka angielskiego lub polskiego albo pogadać przy kawie i kawałku domowego polskiego ciasta. Ponadto brzdące jeszcze za małe, aby rozpocząć naukę w klasie przedszkolnej, mogą wraz z rodzicami pobawić się wspólnie na zajęciach dla maluchów. W Szkole wszyscy uczniowie mają do dyspozycji bogato zaopatrzoną bibliotekę zawierającą polskojęzyczne pozycje książkowe oraz filmowe zarówno dla dzieci jak i ich rodziców. Wszystkie osoby organizujące Polską Szkołę Manchester pracują społecznie i sami są w większości rodzicami uczniów tej szkoły. Już od progu czuć tu bardzo ciepłą i przyjazną atmosferę, którą kreują właśnie ci wszyscy zaangażowani ludzie, którzy z tak wielką pasją tworzą tę szkołę. 
Talkusia czuje się tu świetnie i nigdy nie narzeka, kiedy w sobotę musi wcześnie wstać i jechać do Polskiej Szkoły. Program języka polskiego jest oparty na programie szkół w Polsce i dzieci korzystają z oryginalnych polskich podręczników, ale z powodu ograniczeń czasowych (lekcje trwają ok. 3h tygodniowo) program ten jest okrojony, choć uważam wystarczający. Uczniowie nie czują się przeciążeni nadmiarem materiału i dzięki temu nauka wciąż sprawia im przyjemność. Moim zdaniem równie ważne jak formalne lekcje są zajęcia dodatkowe. Tu dzieci pogrupowane są według zainteresowań, mają szansę poznać uczniów z innych klas i wspólnie porobić to, co lubią najbardziej, cały czas rozwijając język polski.
Miejsca tego typu jak nasza Polska Szkoła są rozsiane po całym świecie, wszędzie tam, gdzie osiedliła się Polonia. Są o wiele więcej niż tylko instytucją edukacyjną. To prawdziwe polskie wzajemnie wspierające się społeczności. To ostoje polskiego języka i kultury, miejsca, w których można choć przez chwilę poczuć się jak w ojczyźnie. Szukajmy ich i wspierajmy, a one odwdzięczą się nam i naszym dzieciom, wspomagając ich dwujęzyczność i dwukulturowość.
Ciekawa jestem, czy Wy również w Waszej okolicy macie takie “przyczółki” polskości? Może nawet je organizujecie? Czekam na Wasze komentarze.

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.