Miłość do poradników

Zapraszam wszystkich moich drogich czytelników do polubienia mojej niedawno powstałej strony facebookowej: Bilingual znaczy dwujęzyczny, gdzie będę zamieszczała różne blogowe aktualności i inne ciekawostki dotyczące dwujęzyczności i życia “expatowego”.

W momencie, gdy tylko zaczęłam planować założenie rodziny poczułam dotkliwy brak wiedzy na ten temat. I to po pięciu latach studiów zawierających m.in. wykłady z pediatrii i psychologii dziecięcej! Ale mnie wciąż było mało i to szczególnie wiedzy praktycznej, z pierwszej ręki. Więc, co rusz zarzucać Mamę i inne znajome matki pytaniami. Ale wciąż mi mało… To nuż do księgarni. A tam aż się przelewa od poradników o przebiegu ciąży, porodzie, karmieniu piersią, przewijaniu, papkach, treningu nocniczkowym, napadach złości, rywalizacji między rodzeństwem, a wreszcie o problemach wieku dojrzewania. Jak tu wybrać tę jedną, właściwą książkę, która pomoże mi przebrnąć przez gąszcz rodzicielstwa? 

Otóż na jednym poradniku się oczywiście nie skończyło, ale tylko niektóre z tych, które przeczytałam okazały się wartościowe. Mam nadzieję, że poniższa lista pomoże niektórym mamom odnaleźć się wśród poradników dla rodziców. Tam, gdzie to możliwe, zawarłam polskie tłumaczenia sprawdzonych przeze mnie poradników, które są zresztą bardzo dobre. Jeżeli jednak macie taką możliwość, to zalecałbym czytanie tych wersji, które zostały wydane w Waszym kraju pobytu, gdyż będą one oparte na realiach, w których będziecie rodzić i wychowywać Wasze dzieci i pomogą Wam w kontaktach z lekarzami i innymi specjalistami.
  1. “W oczekiwaniu na dziecko” autorstwa Sharon Mazel i Heidi Murkoff, tyt. oryg. “What to Expect When You’re Expecting” to prawdziwa biblia szczególnie dla tych dziewczyn, które po raz pierwszy spodziewają się dziecka. Niesłychanie szczegółowy opis całego przebiegu ciąży, porodu, połogu i karmienia, niezbędne zalecenia i opis możliwych komplikacji.
  2. “Pierwszy rok życia dziecka” oraz “Drugi i trzeci rok życia dziecka” autorstwa Heidi Murkoff, Sandee Hathaway i Arlene Eisenberg, tyt. oryg. “What to Expect the First Year” i “What to Expect the Toddler Years” opisują znów niesłychanie szczegółowo rozwój dziecka w pierwszych latach i odpowiadają na wiele nurtujących rodziców pytań, jak np. jak rozpoznać niepokojące wysypki, czy radzić sobie z wysoką gorączką. Nic dodać nic ująć.
  3. “Język niemowląt” autorstwa Tracy Hogg i Melindy Blau, tyt. oryg. “Secrets of the Baby Whisperer” to książka, która dosłownie uratowała mnie od śmierci z powodu deprywacji snu. Oboje dzieci karmiłam piersią i jak wiele innych mam długo zmagałam się z nieprzespanymi nocami. Męczyłabym się tak jeszcze długo, jak prawdziwa Matka Polka, karmiąc 8-miesięczne dziecko całą noc co godzinę i w dzień jawiąc się jak zombie. Punktem zwrotnym były pierwsze zęby Talkusi, które za wszelką cenę chciałam chronić przed cukrem w moim mleku. Więc dążąc do ideału: ostatnie karmienie, mycie ząbków i lulu, trafiłam do naszej Health Visitor, która w brytyjskiej służbie zdrowia opiekuje się mamą i jej maleństwem, waży malucha, kontroluje jego rozwój i udziela wszelkich rad. Tam doznałam szoku, gdyż pani entuzjastycznie przyznała mi rację, że dziecko powinno w tym wieku przesypiać całą noc i zaproponowała mi obowiązującą w NHS metodę “cry it out” Ferbera, która polega na zostawianiu płaczącego dziecka samego na coraz to dłuższe okresy czasu, aby nauczyło się samodzielnie zasypiać. Nie miałam najmniejszej ochoty ferberyzować mojego dziecka! I wtedy natrafiłam na książkę Tracy Hogg, która nauczyła mnie bardzo wiele i to nie tylko w temacie usypiania niemowląt. Rozumienie potrzeb dziecka i odpowiednie reagowanie na nie leży u podstaw tej metody, dzięki której odzyskałam sen i radość życia.
  4. “Język dwulatka” autorstwa Tracy Hogg i Melindy Blau, tyt. oryg. “Secrets of the Baby Whisperer for Toddlers” przydaje się, gdy nasze ułożone niemowlę przeistacza się w rozwrzeszczanego dwulatka. Znów bardzo konsekwentne, lecz pełne miłości podejście do ataków złości, samodzielności i innych problemów wychowawczych. Poradnik ten pokazał mi jak nauczyć przedszkolaka właściwych zachowań i kontroli emocji.
  5. “Calmer, Easier, Happier Parenting: The Revolutionary Programme That Transforms Family Life” autorstwa Noël Janis-Norton to pozycja, która nie została jeszcze wydana po polsku. Książka ta stawia wszystko, co już znamy na głowie i karze nam ignorować niepożądane zachowania, a opisowo chwalić (descriptive praise) nawet najmniejszy przejaw pożądanych zachowań lub wręcz brak tych niepożądanych. Więc zamiast 100 razy dziennie powtarzać “nie dłub w nosie” łapiemy momenty, kiedy dziecko nie dłubie i mówimy 100 razy dziennie “widzę, że twój palec jest z daleka od nosa” lub “już całe 10 min. nie dłubiesz w nosie” itd. Już samo ciągłe chwalenie w tym stylu przeobraża nas w bardzo pozytywnych rodziców, a u dzieci (łącznie z nastolatkami) działa cuda. W temacie dwujęzyczności można tę metodę stosować do wzmacniania motywacji dziecka do mówienia w języku mniejszościowym i do dążenia do rozdzielenia języków i produkowania możliwie jak najbardziej poprawnych wypowiedzi: “podoba mi się, że pamiętałaś, żeby zwracać się do mnie po polsku”, “widzę, że bardzo się starasz poprawnie wymawiać”, “dziś ani razu nie słyszałam u ciebie mieszania”, “to zdanie brzmiało, jakby powiedział je dorosły”, itp. Takie chwalenie może na początku wydawać się nam nienaturalne, ale to tylko dlatego, że wszyscy od pokoleń mamy wpojony negatywny styl rodzicielstwa z gderaniem, przypominaniem i karceniem. Zachęcam pochwalcie swoje dziecko opisowo przez jakiś czas, a stanie się to Waszą drugą naturą. Książka ta cała pełna jest nowoczesnych i pożytecznych strategii, dzięki którym dziecko ma jasno wytyczone granice, zasady obowiązujące w rodzinie oraz system nagród. Ponadto autorka obiecuje, że nauczy nas tak wydawać polecenia, aby dzieci je od razu wykonywały! Wow! Wciąż nad tym pracujemy, ale mogę śmiało powiedzieć, że już widzę dużą poprawę.
    Ania i Sylaba w swoich komentarzach wspominały o książce “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby, dzieci do nas mówiły”. Jak poradnik Noël Janis-Norton wypada w porównaniu do tej książki? Czy znacie jakieś inne pożyteczne poradniki? Czekam na Wasze komentarze 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

9 thoughts on “Miłość do poradników”

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.