Lato, lato czeka…

Idzie lato, więc dziś będzie o świadectwach. Bardzo cieszy mnie to, że zakończenie roku szkolnego w Polskiej Szkole, jak i same świadectwa i dyplomy dla uczniów wyglądały prawie tak samo, jak w szkołach w Polsce. Nareszcie moje dzieci mogły same doświadczyć tego, co wiele razy słyszały  w moich opowieściach z młodych lat. Organizacja szkół brytyjskich bardzo odbiega od tego, co znam z dzieciństwa spędzonego w Polsce. Dzieci nie noszą zeszytów i cała ich praca jest przechowywana w szkole. Rodzice mają do niej wgląd tylko podczas zebrań (odbywanych na zasadzie indywidualnych spotkań rodzica z nauczycielem) oraz tuż przed wakacjami, gdy dzieci przynoszą na jeden weekend grubaśny folder zawierający niektóre z zadań wykonywanych w szkole w ciągu całego roku. Nosi on jakże pozytywną nazwę: My Record of Achievement, czyli Zapis moich osiągnięć.
Oto próbka anglojęzycznych osiągnięć Talkusi:
lekcja geologii
pierwszy komiks
wielokrotnie tu już opisywany nacisk na wartości etyczne
studium dzieł Picassa
prawa fizyki

 

imponujących rozmiarów cotygodniowe wypracowanie, które nazywa się “big writting” (na tym poziomie wymagana jest całkowita poprawność ortograficzna)
 A tu zerówkowe osiągnięcia Pynia:
tak Pynio potrafił narysować siebie we wrześniu 2012 (porównajcie z aktualnym rysunkiem na okładce folderu osiągnięć)
pocztówka do Tatusia (zwróćcie uwagę, że nauczyciel w zerówce nie poprawia błędów tylko chwali)
kolejna próbka pisma (niektóre wyrazy zapisane fonetycznie)
litery pięknie trzymaja się linii, choć trzylinii brak
lekcja połączona ze smakowaniem różnych potraw
pobudzanie zmysłu dotyku
pisałam już o tym, jak wiele czasu spędza się w zerówce studiując rymy
Ocen ani świadectw w angielskiej szkole też nie ma. Do folderu z pracami uczniów dołączony jest kilkustronicowy, niesłychanie szczegółowy raport indywidualnie opracowany dla każdego ucznia. Znajdziemy tam opisowo ujętą ocenę umiejętności naszego dziecka. Tu znów obecny jest ogromny nacisk na pozytywy, czyli to, co dziecko potrafi i jakie są jego mocne strony. Natomiast to, nad czym trzeba jeszcze popracować ujęte jest w rubryce targets, czyli cele. To na nich koncentrować się będzie nauczyciel w przyszłym roku szkolnym.
Jakże to wszystko wydaje się inne od polskiego systemu edukacji! A może szkoły w Polsce już się zmieniły i niczym nie przypominają szkół, do których uczęszczałam jako dziecko? A jak model szkoły brytyjskiej porównuje się z modelami z innych krajów? Czekam na Wasze komentarze.
Już prawie wakacje. Walizki prawie spakowane. Świadectwa z Polskiej Szkoły odebrane. Raporty z angielskiej szkoły przeczytane. Wyniki w obu szkołach znakomite. Na dworze niebywały na Wyspach upał. Moje urodziny już tuż tuż! Bardzo dziękuję za Waszą uwagę i wszystkie miłe słowa. Pojawię się tu znowu we wrześniu 🙂

14 thoughts on “Lato, lato czeka…”

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.