Kochani Dziadkowie 4


Obiecałam kiedyś, że napiszę o roli dziadków w dwujęzycznym wychowaniu dzieci. Rola ta jest przeogromna. Rozpocznijmy od akceptacji. Decyzja rodziców o wychowywaniu dziecka w dwóch językach, jednego z których dziadkowie prawdopodobnie nie znają, może być trudna do zaakceptowania. W rodzinach emigrujących dochodzi do tego często rozłąka. Sytuacja w małżeństwach mieszanych bywa jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż dziadkowie z obu stron reprezentują różne języki i wzorce kulturowe i jest się im zwyczajnie trudno porozumieć. Początkowy szok kulturowy, czyli inne tradycje, czy nawet metody wychowawcze wymagają od wszystkich członków rodziny wielkiej tolerancji.Po narodzinach pierwszego wnuka dobrze jest porozmawiać na ten temat w rodzinnym gronie, aby dziadkowie z obu stron mieli jasność, dlaczego decydujemy się na wychowanie dwujęzyczne i jakie obieramy metody. Jest to klucz do uzyskania ich niezastąpionego wsparcia. Dziadkowie reprezentujący język mniejszościowy stają się wtedy przedłużeniem i rozwinięciem rodziców, co fantastycznie wzmacnia pozycję tego języka. Liczy się każda dodatkowa bliska osoba, z którą dziecko może używać tego języka. Dziadkowie ze względu na wyjątkową więź z wnukami i autorytet u nich liczą się tu podwójnie. Dodatkowym plusem jest to, że język większościowy zwykle znają słabo lub wcale i wnuczek chcąc nie chcąc musi używać z nimi języka mniejszościowego w czystej formie. Oprócz wspierania samego języka dziadkowie przekazują rodzinne i narodowe tradycje wzmacniając u dziecka poczucie przynależności do dwóch kultur. W małżeństwie mieszanym dziadkowie reprezentujący język większościowy, którzy entuzjastycznie popierają stosowanie języka mniejszościowego u wnuków, mają ogromny pozytywny wpływ na podtrzymanie tego języka, pokazując im, że ich dwujęzyczność może być akceptowana przez ogół społeczeństwa przyjmującego.

Talkusia i Pynio mają szczęście mieć takich wyrozumiałych i kochających dziadków zarówno ze strony męża jak i mojej i w tym miejscu za ich wielkie wsparcie i pomoc bardzo dziękuję.

 


Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

4 thoughts on “Kochani Dziadkowie

  • Ewa Jaworska

    Pani Aneto,
    Chcialam sie z pania podzielic moimi obserwacjami na temat dwujezycznosci u dzieci.
    Jak wielu Polakow znalezlismy sie w UK w poszukiwaniu lepszej pracy. Moje dwie corki byly wtedy w wieku 3,5 i 6 lat. Trafily do angielskiej szkoly podstawowej i bardzo szybko nauczyly poslugiwac sie jezykiem angielskim chociaz kazda z nich inaczej 🙂 Nieoceniona byla pomoc nauczycieli, ktorzy swietnie byli przygotowani do pomagania obcojezycznym dzieciom ( to bardzo dlugi temat). To co nauczyciele zasugerowali nam to kultywowanie jezyka polskiego w domu. Wedlug nich uczenie dziecka macierzystego jezyka jest wazne dlatego, ze dzieci beda potrafily lepiej wyrazac siebie i porozumiewac sie z nami w tym jezyku. Zreszta moje dziewczyny nie chcialy mowic ( i dalej nie chca) po angielsku w domu. Nawet jesli probowalismy to zdecydowanie protestowaly. Postanowilismy dac im wybor i nie naciskac. Mowimy po polsku w domu, dziewczyny chodza do polskiej sobotniej szkoly i swietnie posluguja sie dwoma jezykami. Moja starsza corka zdala AS level a ocena A* w zeszlym roku majac 14 lat, w tym roku przygotowuje sie do A level egzaminu. To co promowalismy to czytanie. Kiedy dziewczyny byly male, sami im czytalismy, pozniej zachecalismy do czytania. Wazne bylo,zeby czytanie bylo przyjemnoscia,wszystko jedno czy to bedzie po polsku czy angielsku. Teraz moje dzieci chetnie czyja w obu jezykach. Czesto ta sama ksiazke czytaja po polsku i po angielsku, bo sa ciekawe roznic. Co wiecej (z czego jestem dumna) porownujac ksiazki w filmami doszly do przekonania, ze ksiazki sa ciekawsze 🙂 Swietnie sobie radza w szkole, znacznie lepiej niz dzieci miejscowe, sa kreatywne i ciekawe swiata. Troche gorzej idzie im w kontaktach z miejscowymi dziecmi. Roznice miedzy nimi sa tak duze,ze caly czas trudno im nawiazac jakis glebszy kontakt.
    Jesli chodzi o kontakt z dziadkami i rodzina w Polsce, to uwazam,ze jest to bardzo wazne dla dzieci, chociaz czasami trudne. Moje dzieci dlugo nie chcialy rozmawiac przez skypa albo przez telefon. Dalej nie lubia elektronicznych form komunikowania sie z rodzina w Polsce, chociaz teraz jest lepiej. Zostaja wakacje,ktore dziwczyny chetnie spedzaja w Polsce, i wysylanie kartek.Z wysylaniem kartek bylo tak, ze moja mama (ktora tez lubi tradycyjne formy kontaktu) oczekiwala, ze to dziewczyny beda pisaly listy do niej i wysylaly kartki. Na moja sugestie, ze moze, to powinno byc dwustronne babcia zaczela wysylac kartki do wnuczek, krotkie listy i czesto zdjecia z wakacji. Okazalo sie,ze to byl bardzo dobry pomysl, dziewczyny czesciej pamietaja o babci, przygotowuja kartki,pisza. Najwazniejsze jest to, ze robia to dobrowolnie i znacznie chetniej teraz kiedy sa nastolatkami, niz wczesniej. Troche tylko marti mnie to, ze bardzo tesknia za rodzina z Polski. Czasami mam wrazenie, ze taki mocny kontakt z Polska nie pozwala im zaadoptowac sie tutaj.
    Dwujezycznosc u dzieci i dwujezycznosc u doroslych jest tematem ktory interesuje mnie bardzo i moglabym o tym pisac i pisac znacznie wiecej 🙂 Samej udalo mi sie tak nauczyc anglielskiego, ze w ciagu 7 lat pobytu w UK od bardzo poczatkujacego ucznia osiagnelam akademicki poziom ( licencjat z angielskiego na uniwersytecie 🙂 Teraz chetnie pomagam innym.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

  • wracam niedlugo

    Moj 2,5-latek wlasnie jutro jedzie do mojej mamy do Polski. Spedzi z nia tydzien. Maly rozumie wszystko w jezyku polskim, jednak posluguje sie zarowno polskim jak i angielskim. Jest jeszcze w tym wieku, ze chetnie wszytsko powtarza, wiec mam nadzieje, ze nie bedzie problemow w porozumieniu z babcia 🙂