Kalki językowe a dwujęzyczność

Kalki językowe z angielskiego są wszechobecne w wypowiedziach moich dzieci oraz dzieci polsko-angielskich, z którymi spotykam się na zajęciach logopedycznych. Jak je traktować? Puryści uważają je za błędy, natomiast badacze dwujęzyczności nawołują, by uznać je za część dwujęzycznej normy. Dziś przytaczam autentyczną sytuację z mojego dwujęzycznego domu, która obrazuje, jak kalki językowe funkcjonują w żywym języku dzieci dwujęzycznych.

Słyszę, jak na górze bawią się moje dzieci. Wśród porannej krzątaniny początkowo wcale nie zwracam uwagi na odgłosy ich zabawy, tylko cieszę się, że mam chwilę, by posprzątać po śniadaniu, naszykować kanapki do szkoły i napisać liściki. Swoją drogą liściki nam ewoluowały odkąd zaczęłam dostawać na nie od czasu do czasu odpowiedzi, ale o tym już wkrótce! Więc spokojnie wycieram okruszki ze stołu, kiedy zaczynam rozróżniać dźwięki dochodzące z pierwszego piętra. Słyszę wielokrotnie zamykane i otwierane drzwi i okrzyki: Kto to jest?! Kto to jest?! Co to za dziwna zabawa? Natychmiast udaję się na górę z wizją poprzycinanych w zawiasach paluszków, a tam zastaję … takie karteczki na drzwiach i grzeczną zabawę w sąsiadów.

kalki językowe a dwujęzyczność
Talkusia celowo napisała bez łączenia liter, żeby Pynio sam potrafił przeczytać. Zwracam też uwagę na wszechobecny autorytet mamusi 🙂
kalki językowe a dwujęzyczność
Tłumaczenie zapisu Pynia: Jak nie zadzwonisz to nie możesz wejść. Co ciekawe, Talkusia przeczytała bez problemu 🙂

Otóż moje dzieci nigdy nie mieszkały w bloku i tylko przy wizytach u znajomych w Polsce, miały sposobność zasmakować polskiego blokowiska. Wprost marzą o tym, by pomieszkać kiedyś w bloku i się zaprzyjaźnić z sąsiadem z przeciwka. Fascynuje ich to, że na jednej klatce może mieszkać tyle rodzin i nawet nie trzeba wychodzić na dwór, żeby kogoś odwiedzić. Pomyśleć, że ja w ich wieku marzyłam, żeby mieć domek z ogródkiem 🙂

Więc tak o to się bawią w sąsiadów w bloku, pukając lub dzwoniąc specjalnie przygotowanym dzwonkiem do swoich mieszkań, czyli pokojów. Nie wiedzą tylko, że Kto to jest? na wzór Who is it? nie zastąpi Kto tam? Najlepszym dowodem na to, że kalki nie działają na rodzimych użytkowników języka jest to, że ja po samych odgłosach, nie widząc całej sytuacji nie byłam w stanie odgadnąć, co się dzieje. Natomiast w zabawie pomiędzy dwojgiem dwujęzycznych dzieci Kto to jest? było całkowicie zrozumiałe i naturalne. Dlatego właśnie niektórzy postulują, by tego typu interferencje pomiędzy dwoma językami osoby dwujęzycznej, jakkolwiek rażące dla native speakerów, były uznawane za część dwujęzycznej normy.

A Wasze dzieci kalkują wyrażenia z jednego języka na drugi? Jestem bardzo ciekawa Waszych przykładów 🙂

15 thoughts on “Kalki językowe a dwujęzyczność”

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.