Językowa historia Talkusi część trzecia – rozmowy o szkole – niepłynność a mieszanie języków

 

Zależność niepłynność mówienia a mieszanie języków jest następująca: im bardziej mieszane wypowiedzi osoby dwujęzycznej, tym bardziej płynne. Wysiłek potrzebny do pozostania w granicach jednego języka i uniknięcia mieszania może czasem powodować objawy niepłynności, które nie mają żadnych cech patologii.

W poprzednim odcinku tego cyklu pisałam o niepłynności u osób dwujęzycznych: Językowa historia Talkusi część druga. U Talkusi rozwojowa niepłynność mówienia sama stopniowo ustąpiła i na szczęście nie przekształciła się w jąkanie. Ale są takie sytuacje, w których wypowiedzi Talkusi są wciąż niepłynne, ale ta niepłynność ma tu już inny charakter. Mieszanie rzadko u niej występuje i dlatego obserwujemy niepłynność. Prawie wyłącznie dotyczy to rozmów, w których córeczka opowiada mi o tym, co wydarzyło się w szkole. Kiedy po polsku próbuje wyrazić to, co często bardzo intensywnie przeżyła po angielsku, stara się uniknąć mieszania i jej mowa staje się niepłynna, przerywana pauzami. Jeszcze parę lat temu było to dla niej tak frustrujące, że często kończyło się płaczem. Jakże łatwo było wtedy nam przestawić się na angielski i szybko rozwiązać te problemy! Ale zamiast tego wybrałyśmy trudniejszą drogę i pozostałyśmy przy języku polskim.

Biorę wtedy Talkusię na kolana, aby czuła moją bliskość i to, że całą sobą cierpliwie jej słucham. W momentach, gdy nasuwają jej się same angielskie wyrazy i słyszę “no…ta rzecz”, “no…to, czym się pisze”, “ten długopis glitterowy” lub wręcz “glitter pen”, jestem wyrozumiała i po prostu z uśmiechem podpowiadam polski wyraz “długopis brokatowy”. Nawet nie proszę o powtórzenie go, aby nie zaburzać toku rozmowy. Czasem Talkusia po cichutku powie mi, to co ma na myśli po angielsku, a następnie z moją pomocą opowiada całość po polsku. Najważniejsze to podtrzymywać dialog 🙂

Rozmowy takie zwykle odkładamy na wieczór, gdyż prosto po powrocie ze szkoły Talkusia jest jeszcze w “fazie” angielskiej. Daje jej to czas na powrót do myślenia po polsku, a informacjom o dniu w szkole do “ułożenia” się w jej mózgu. Opowiadanie o szkole idzie nam znacznie lepiej tuż przed snem po skończonej lekturze, kiedy obie jesteśmy zrelaksowane.
O tej samej porze rozmawiam o szkole z Pyniem. Jest w taki samym stopniu dwujęzyczny, jak Talkusia i relacjonując swoje szkolne przeżycia napotyka na takie same trudności jak siostra. Cisną mu się na usta angielskie wyrazy, a dodatkowo wiele szkolnych zjawisk czy przedmiotów potrafi określić wyłącznie po angielsku. Ale charakter Pynia różni się od charakteru Talkusi i dlatego też inaczej radzi on sobie z tymi trudnościami. Nie denerwuje się, nie męczy pamięci poszukując polskich wyrazów, tylko “wali” po angielsku. Dzięki temu jego wypowiedzi są płynne, choć przez to czasem bardziej mieszane. I tak słyszę:
– Na playtime pilnuje nas dinner lady.
Ja, zamiast poprawiać, modeluję poprawną wypowiedź i zadaję pytania prowokując użycie nowych polskich wyrazów:
– Aha, na przerwie pilnuje was pani obiadowa. A co się robi na przerwie?
– Na przerwie się biega i bawi.
– Chyba lubisz przerwy. A jak wygląda pani obiadowa? itd.
Sytuacje tego typu są całkowicie normalne u osób dwujęzycznych, a związane są z posiadaniem przez nie dwóch w pewnych sytuacjach konkurujących ze sobą systemów językowych. W mózgach tych osób na każdy obiekt czy pojęcie przypada dwa wyrazy. Kiedyś czytałam szczerą wypowiedź pewnej dorosłej osoby dwujęzycznej, która opisywała, jak trudno jest jej czasem pozostać w granicach jednego języka. Porównywała ona swoje języki do dwóch kranów. Najłatwiej jej byłoby wypowiadać się w obu językach jednocześnie, czyli naraz otworzyć obydwa krany. W pewnych społecznościach taki sposób mówienia jest akceptowany, jak na przykład wśród amerykańskich imigrantów z Puerto Rico, gdzie powszechne jest mieszanie angielskiego z hiszpańskim.
Czy Wasze dzieci też mają czasem kłopoty z odseparowaniem swoich języków? Jak im w tym pomagacie? Obserwujecie mieszanie języków czy niepłynność? Czekam na Wasze komentarze.

18 thoughts on “Językowa historia Talkusi część trzecia – rozmowy o szkole – niepłynność a mieszanie języków”

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.