Językowa historia Talkusi część druga – rozwojowa niepłynność mówienia a jąkanie

wymowa
Dziękuję Wam bardzo za tak pozytywny odzew, jaki otrzymał mój bardzo osobisty post Językowa historia Talkusi część pierwsza. Budujące jest to, że także inne dzieci pomimo trudnych początków nadrabiają zaległości i stają się w pełni dwujęzyczne. Tak też się stało z Talkusią, ale nie od razu. Jak już wiecie mowa jej rozwijała się z opóźnieniem, lecz po drugim roku życia wyszła na prostą. Odetchnęliśmy z ulgą aż do momentu, gdy w okolicy trzecich urodzin naszej córeczki zauważyliśmy, że jej wypowiedzi  stają się niepokojąco nerwowe, przyspieszone i niepłynne. Świadomie nie używam tu terminu “jąkanie” ani “zacinanie”, gdyż przeciąganie spółgłosek (“To-mmm”) czy blokowanie wyrazów (“blo-ckkk”) oraz pauzy w mówieniu Talkusi miały charakter niespastyczny, łagodny i przejściowy. Wszystkie wyżej wymienione objawy niepłynności, które występowały w wypowiedziach we wtedy słabiej rozwiniętym języku Talkusi (angielskim) składają się na rozwojową niepłynność mówienia, która powstaje wskutek intensywnego rozwoju mowy u dziecka zwykle w wieku przedszkolnym. Sytuacja, gdy rozwój intelektualny dziecka wyprzedza jego możliwości artykulacyjne, może manifestować się przez różnego rodzaju niepłynności.
Rolą rodziców jest tu: 
  • zachowanie spokoju i nieuświadamianie dziecku jego niepłynności,
  • mówienie do dziecka w powolny i spokojny sposób,
  • unikanie mieszania języków podczas mówienia do dziecka, ale też krytykowania dziecka za mieszane wypowiedzi,
  • unikanie przerywania dziecku, ponaglania go i zadawania mu zbyt wielu pytań,
  • ignorowanie niepłynnych wypowiedzi dziecka,
  • koncentrowanie się na tym, co dziecko nam chce powiedzieć, aby czuło się ono słuchane,
  • tworzenie w domu wyjątkowo spokojnej atmosfery,
  • otaczanie dziecka ciepłem i miłością,
  • częste przytulanie i rozluźniające masaże przy spokojnej muzyce.
Niektóre dzieci dwujęzyczne w pierwszych latach życia mają mniejszy zasób słów w obu językach i mogą czasem nieco wolniej rozwijać gramatykę. Są tak samo jak dzieci jednojęzyczne narażone na występowanie różnorodnych zaburzeń mowy, a w tym rozwojowej niepłynności mówienia. Ważne, aby rodzice skonsultowali się z logopedą oraz stosowali się do wyżej wymienionych wskazówek, a w większości przypadków rozwojowa niepłynność mówienia ustąpi samoistnie.

Natomiast, gdy nie­płyn­ność zacznie się pogłę­biać zamiast ustę­po­wać wraz z wie­kiem dziecka, gdy będzie występować w obu językach oraz gdy zaobserwujecie towarzyszące objawy napięcia mięśniowego, nie powin­ni­ście cze­kać, lecz umó­wić się na wizytę do logo­pedy. Naj­le­piej do takiego, który ma już za sobą doświad­cze­nie z dwujęzycznymi oso­bami jąka­ją­cymi się, aby wykonał diagnozę różnicową rozwojowej niepłynności mowy i jąkania dziecięcego. U dziecka dwujęzycznego terapię jąkania zaleca się prowadzić w jego silniejszym języku, więc logopeda powinien ją rozpocząć od ustalenia dominacji językowej. Następnie efekty terapii rozszerza się na obydwa języki dziecka.

Czy Wy u swoich dzieci kiedykolwiek zaobserwowaliście niepłynność w mówieniu? Czy zaniepokoiło Was to i jak poradziliście sobie z problemem? Czy obciążaliście dwujęzyczność winą za niepłynności w wypowiedziach dziecka? Czekam na Wasze komentarze.

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

5 thoughts on “Językowa historia Talkusi część druga – rozwojowa niepłynność mówienia a jąkanie”

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej.