FAQ Rodzice pytają o dwujęzyczność– logopeda odpowiada 1 2


EDL20_14r.plakat (2)

Sprawozdanie z bezpłatnych konsultacji dotyczących dwujęzyczności przeprowadzonych przez Anetę Nott-Bower z okazji Europejskiego Dnia Logopedy na stronach Polskiego Związku Logopedów i BilingualHouse.com

Dziękuję wszystkim za zgłoszenia na konsultacje poprzez Skype oraz za nadsyłanie pytań drogą mailową. Było mi bardzo miło Was poznać i porozmawiać o Waszych doświadczeniach związanych z dwujęzycznym wychowaniem. Aby pomóc innym rodzicom, zamieszczam poniżej spis najbardziej typowych pytań, jakie do mnie od Was trafiły i moje odpowiedzi. Treść niektórych pytań została nieco zmieniona, aby zapewnić autorom anonimowość.

Questions-and-Answers

1.       Wychowuję syna w związku mieszanym i na co dzień jestem jego jedynym źródłem języka polskiego, gdyż mieszkamy w Wielkiej Brytanii. Syn posługuje się językiem mieszanym z przewagą języka angielskiego, nie tworzy poprawnych polskich zdań. Pracuję na pełny etat i syn uczęszcza do angielskiego przedszkola. Od września zaczyna szkołę i martwię się, że do tego czasu nie opanuje wystarczająco języka polskiego.

Szanowna Pani, sytuacja rodzica reprezentującego język mniejszościowy w rodzinie opolowej, czyli stosującej strategię OPOL – jedna osoba jeden język, jest trudna, gdyż to wyłącznie na nim spoczywa ciężar przekazania i podtrzymania drugiego języka. Sama jestem przykładem takiego rodzica i często czuję ten ciężar. Skuteczne dwujęzyczne wychowanie w takiej sytuacji jest jeszcze bardziej utrudnione, gdy rodzic spędza wiele godzin dziennie w pracy. Jeszcze silniej dziecko odczuwa wtedy napór języka otoczenia, gdyż siłą rzeczy to z nim ma największy kontakt. Co robić, aby zmaksymalizować ekspozycję dziecka na język polski i zwiększyć jego szanse na dwujęzyczność?

  • Cieszyć się z już osiągniętych postępów. To, że dziecko rozumie drugi język to już jest pewna forma dwujęzyczności (bilingwizm pasywny). Język opanowany w formie pasywnej można będzie w przyszłości w odpowiednich warunkach zaktywizować.
  • Mieć realistyczne cele. Język angielski w Waszym przypadku będzie zawsze dominował, co nie oznacza rezygnacji z prób wzmocnienia języka polskiego.
  • Pozytywnie wzmacniać (chwalić, nagradzać) wszystkie próby komunikowania się po polsku, także te niepoprawne czy mieszane.
  • Organizować zabawy z zakresu profilaktyki logopedycznej rozwijające kompetencję w języku polskim, jak np. gimnastyka buzi i języka, układanie i opowiadanie historyjek obrazkowych, zagadki, wiersze i piosenki połączone z ruchem.
  • Poszukiwać kontaktu z innymi osobami mówiącymi po polsku w okolicy, np. w polskiej szkole sobotniej.
  • Rozważyć zamianę angielskiego przedszkola na polskojęzyczną opiekunkę, która mogłaby pod kontrolą polskiego logopedy wykonywać z dzieckiem ćwiczenia logopedyczne.

2.       Mieszkamy w Polsce i jesteśmy Polakami. Ponieważ mąż jest po anglistyce, zdecydowaliśmy się na dwujęzyczność nienatywną. Ja mówię do synka po polsku, a mąż po angielsku. Mowa synka rozwija się dobrze, aczkolwiek z większą swobodą wyraża się po angielsku, mimo iż to dla nas język mniejszościowy. Dlaczego?

Szanowna Pani, faktycznie podręcznikowo, to język matki i język otoczenia (w Waszym przypadku oba to język polski) powinien się rozwijać szybciej i to ten język synek według teorii powinien preferować. Ale, jak wszyscy wiemy, życie czasem rządzi się swoimi prawami. Nie ma powodu do zmartwień, gdyż oba języki Pani synka rozwijają się zgodnie z normą, a aktualna dominacja języka angielskiego może być związana z jego względną artykulacyjną i gramatyczną prostotą oraz z indywidualną preferencją dziecka. Może po prostu bardziej lubi brzmienie języka angielskiego?

3.       Mieszkamy w Polsce, ale nie jesteśmy Polakami. Mówimy do syna po angielsku, a język polski przyswaja poza domem. W wieku 2 i pół roku synek rozumie oba języki, ale mówi głównie po angielsku. Czy zamiast przedszkola polskiego mogę rozważyć edukację domową w języku angielskim do momentu rozpoczęcia szkoły?

Szanowna Pani, w porównaniu do Polaków zamieszkujących za granicą jesteście w całkowicie odwrotnej sytuacji. To język polski jest dla Was większościowy, a angielski mniejszościowy. Wszelkie zalecenia dotyczące podtrzymywania języka mniejszościowego będą u Was oczywiście dotyczyły języka angielskiego, a język polski zadba o siebie sam. Jesteście jednak w o tyle lepszej sytuacji, że Wasz język mniejszościowy ma wysoki prestiż społeczny i nikt nie będzie kwestionował jego wartości.

Odpowiadając na Pani pytanie, uważam, że, aby ułatwić synkowi start w szkole polskiej, warto byłoby posłać go do polskiego przedszkola, choćby na kilka godzin tygodniowo. A pozostały czas można oczywiście wypełnić edukacją domową w języku angielskim. To świetna okazja, by nauczyć synka czytać i pisać po angielsku zanim rozpocznie szkołę.

4.       Mój synek ma 2,5 roku, mieszkamy w Anglii i mój partner jest Anglikiem. Trochę się martwimy, bo za dużo nie mówi, a jak coś to w “swoim” języku lub niewyraźnie.

Szanowna Pani, jeżeli dziecko w wieku dwóch lat lub więcej nie mówi prostymi zdaniami, to należy skonsultować się z logopedą. Sama dwujęzyczność nie bywa przyczyną opóźnienia rozwoju mowy i nie dawajmy sobie wmówić, że dziecko „zmaga się” z dwoma językami i z tego powodu nie mówi zgodnie z normą. Powyżej drugiego roku życia dziecko dwujęzyczne powinno układać zrozumiałe dla większości osób zdania w przynajmniej jednym ze swoich języków.

Niektóre przypadki opóźnionego rozwoju mowy, to tzw. proste opóźnienie rozwoju mowy (PORM), które się samoistnie wyrówna, ale tylko logopeda po specjalistycznym badaniu może to stwierdzić, a zarazem wykluczyć inne zaburzenia mowy. W przypadku wykrycia zaburzeń rozwojowych wczesna interwencja da Wam większe szanse sukcesu w terapii logopedycznej. Kontrola u logopedy może Panią uspokoić (PORM) albo zmobilizować do podjęcia działań mających na celu osiągnięcie przez Pani dziecko prawidłowego rozwoju mowy (zaburzenia mowy). Na pewno da Pani też spokojne sumienie, że zrobiła Pani wszystko, żeby wesprzeć rozwój mowy Pani dziecka.

5.       Chciałabym skonsultować mowę mojej 3 letniej córki. Jesteśmy rodzina mieszaną, mieszkamy w Anglii. Mama Polka, tata Turek w domu rozmawiamy po angielsku, polsku i turecku. Obawiam się, że zasób słów i mowa mojej córki jest opóźniona. Staramy się pracować nad językiem. Jej język najbardziej rozwinął się w przeciągu ostatnich 9 miesięcy od momentu, kiedy przeszłam na urlop macierzyński. Wcześniej moja córka zostawała w domu z polskimi au pair. Zastanawiam się czy zrobiłam cos źle. Czy może za mało z nią rozmawiamy i pracujemy?

Szanowna Pani, na pewno zrobiła Pani jedną rzecz dobrze – przestała Pani korzystać z usług nierzetelnych opiekunek, które, jak Pani wspomniała w naszej rozmowie, za opiekę nad dzieckiem uważały posadzenie go na cały dzień przed telewizorem. Rozmawiając z Pani córeczką przez Skype, też zauważyłam już efekty Waszej pracy nad jej rozwojem w ostatnich miesiącach. Nic nie zastąpi dziecku zwyczajnej rozmowy i zabawy! To stymulacja językowa najwyższej jakości i to jej powinno być w życiu dziecka jak najwięcej. Wykorzystujcie każdą drzemkę Waszego dzidziusia na „specjalną zabawę” mamy i córki, a szybko zauważycie nie tylko poprawę mowy u córki, ale także zacieśnienie więzi pomiędzy Wami.

Na wszelki wypadek zalecałabym też umówienie się z logopedą na badanie, by mieć pewność, że aparat słuchu i aparat mowy Pani córki funkcjonują prawidłowo.

czytaj część drugą

Jeżeli nie znaleźliście wśród powyższych pytań i odpowiedzi rozwiązania Waszego problemu czy dylematu związanego z dwujęzycznością zapraszam do kontaktu.

 


Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

2 thoughts on “FAQ Rodzice pytają o dwujęzyczność– logopeda odpowiada 1