Dzięki polskiemu wszystkiego mam więcej. To fajne uczucie. Wywiad z dwujęzyczną nastolatką 8


Natalia Mahoney z siostrą

Natalia Mahoney z siostrą

 

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Natalią Mahoney – dwujęzyczną nastolatką wychowaną w Stanach Zjednoczonych za pomocą strategii OPOL. Z Natalią rozmawia mama Eliza, z którą już miałam przyjemność rozmawiać o dwujęzyczności (wywiad znajdziecie TU i TU). Natalia niedawno w konkursie plastycznym realizowanym przez Ośrodek Działań Artystycznych Dorożkarnia otrzymała nagrodę pani prezydentowej, Anny Komorowskiej (więcej). Gratulacje!

Eliza Sarnacka-Mahoney: Czy kiedykolwiek wstydziłaś się używać języka polskiego?

Natalia Mahoney: Czasami, zwłaszcza gdy byłam młodsza. Gdy się jest w podstawówce, to się widzi, że inne dzieci mówią do rodziców po angielsku, i pamiętam, że się zastanawiałam dlaczego ja mówię do mamy po polsku. Czułam się inna od wszystkich. Na szczęście teraz już zaczęłam doceniać, że warto jest mówić po polsku.

Czy były sytuacje, że miałaś ochotę przestać mówić po polsku?

Tak, zdarzało się, że po prostu chciałam być taka jak wszyscy inni i przestać mówić po polsku, zwłaszcza, jak powiedziałam wcześniej, gdy byłam w podstawówce. Myślałam tak też czasami wtedy, gdy mówienie po polsku sprawiało mi większą trudność, bo mniej używałam polskiego, tylko wtedy gdy rozmawiałam z mamą lub siostrą.

Dlaczego myślisz, że nauka polskiego ma /lub nie ma sensu?

Nauka polskiego jest moim zdaniem bardzo ważna dlatego ze daje mi możliwość rozmawiać na przykład z moja babcia, która nie zna angielskiego. Gdy wyjeżdżam do Polski wszystko rozumiem, mogę się dogadać z innymi ludźmi, a także z polskimi rówieśnikami. Wakacje w Polsce są o wiele ciekawsze i można się też nauczyć dużo rzeczy. Gdyby nie znała polskiego mnóstwa rzeczy bym nie wiedziała, bo nie mogłabym tego przeczytać lub usłyszeć.

Czy myślisz, że twoje relacje z mamą byłyby inne, gdybyś porozumiewała się z nią po angielsku?

Najprawdopodobniej byłyby inne, ale nie jestem pewna czy byłyby lepsze. Gdy moja mama uczy nas polskiego lub polskiej historii, spędzam z nią czas i przez to mamy lepsze relacje. To jest też okazja, żeby dowiadywać się różnych rzeczy o życiu mamy, jaka była i co robiła, gdy była w moim wieku, jak wtedy wyglądał świat. Gdybym rozmawiała z mamą po angielsku, nie sadzę, że spędzałybyśmy ze sobą tyle czasu. Po prostu tego nie wiem.

Czy myślisz, że twoje relacje z siostrą byłyby inne, gdybyś mówiła z nią po angielsku?

Najprawdopodobniej nie. I tak byśmy mówiły do siebie te same rzeczy i spędzały z sobą tyle samo czasu, wiec to by pewnie nie zrobiło wielkiej różnicy w naszych relacjach.

Jakie masz rady dla rodziców, których dzieci odmawiają uczyć się polskiego i mówić po polsku gdy robią się starsze, chociaż jako małe dzieci uczyły się i mówiły?

Myślę, że dzieje się tak dlatego, że nie chcą się odróżniać od innych. Warto jest zaprzyjaźnić się z innymi dziećmi, które też mówią po polsku, bo wtedy widać sens nauki tego języka. Ja nie miałam takich znajomych w Ameryce, ale miałam w Polsce. Spotykaliśmy się co roku, opowiadaliśmy sobie co się wydarzyło od ubiegłych wakacji. Opowiadałam im, jak wygląda moje życie w USA, a od nich dowiadywałam się np. jak wygląda nauka w polskiej szkole, jakie książki czytają dzieci w Polsce. Myślę, że trzeba dziecku pokazać, że język polski może się im w życiu przydać. Pomaga też, jeśli rodzice są stanowczy. Jeśli dziecko przestaje mówić po polsku rodzic powinien udać, że nie rozumie i dziecko będzie musiało ustąpić. Ja czułam, że polski to jest decyzja moich rodziców i to jest coś bardzo ważnego i po prostu nie mam wyjścia. Gdy byłam mniejsza to także bałam się mamy, nie potrafiłam sobie wyobrazić co by było, gdybym przestała mówić po polsku, albo oznajmiła, że nie chcę się dalej uczyć. Bardzo pomogły mi też wyjazdy do Polski, bo tam po prostu trzeba mówić po polsku, a im lepiej mówisz tym bardziej czujesz się tam jak we własnym kraju i w domu. Fajnie jest jak ludzie cię chwalą, że tak dobrze mówisz. To dla mnie była motywacja. Gdy dziecko jest trochę starsze i więcej rozumie warto mu powtarzać, że nauka drugiego języka pomaga mu w rozwoju jego umysłu. Każdy chce być mądrzejszy, lepszy od innych. Jak się jest człowiekiem dwujęzycznym to ma się takie poczucie. Bardzo się cieszę, że moja mama nauczyła mnie polskiego, nie wyobrażam sobie, jaka bym była, gdybym mówiła tylko po angielsku.

Jak myślisz, dlaczego niektóre dzieci buntują się i nagle nie chcą uczyć się dalej polskiego?

Bo nie chcą się odrożniać od innych dzieci. Bo wszyscy mówią po angielsku. Albo chcą się przekonać czy naprawdę muszą mówić po polsku, co się stanie, jak nie będą. Pamiętam, że ja raz też tak zrobiłam. Mam udała, że mnie nie rozumie i powtórzyła pytanie po polsku. Zrozumiałam, że nie, nie mam wyjścia. Inaczej mama nie będzie ze mną w ogóle rozmawiać.

Co ci najbardziej pomaga utrzymać motywację, by mówić po polsku i dalej się go uczyć?

Gdy jestem w Polsce to chcę rozumieć co mówią inni, chcę też rozmawiać z moimi dziadkami. Gdybym nie mogła dogadać się z babcią, to by było po prostu straszne! Nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić. Teraz, gdy jestem starsza myślę także o tym, że dzięki polskiemu mam więcej opcji na przyszłość. Mogę być tłumaczem, mogę pracować w Polsce lub uczyć się tam, jeśli np. będę chciała iść tam na studia. Mogę czytać po polsku, dowiadywać się rzeczy, który inaczej bym nie wiedziała. Dzięki polskiemu wszystkiego mam więcej. To fajne uczucie.


Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

8 thoughts on “Dzięki polskiemu wszystkiego mam więcej. To fajne uczucie. Wywiad z dwujęzyczną nastolatką

  • Dorota

    Bardzo ciekawa rozmowa. Dziękuję! Pokazuje (z pierwszej ręki), jak ważna dla dzieci i nastolatków jest akceptacja rówieśników. No i jak dużą rolę w rozwoju języka odgrywa szersze środowisko – w przypadku Natalii rodzina i koledzy w Polsce. Wreszcie, podkreśla zasługi mamy, która była konsekwentna w swojej “polityce językowej”. Myślę, że są to bardzo cenne wskazówki dla rodziców. Gratuluję!

  • nata

    Moja córka ma 9 lat i od 4 lat chodzi do polskiej sobotniej szkoły w Londynie, w szkole jest ok 500 dzieci które z wielką chęcią uczą się języka polskiego i nie tylko, moja córka uwielbia polską szkołę i odmawia sobie wolnej soboty żeby uczuć się z rówieśnikami polskiego. Takich szkół jest w Londynie kilkanaście i naprawdę dzieje się to na ogromną skalę musimy być dumni z naszych dzieci które chcą być Polakami