Dzieci dwujęzyczne rosną I 1


Kilka dni temu pisałam o radiu, które może być naszym sprzymierzeńcem w podtrzymywaniu i rozwijaniu języka mniejszościowego (tytuł posta: “Mój muzykalny Pynio“)

Dzięki Sylabo i Faustyno za Wasze komentarze. Całkowicie zgadzam się z Faustyną, że słuchanie radia czy muzyki z płyt nie powinno być bierne i sama też śpiewam i tańczę z dziećmi przy radiu. Komentuję i wyjaśniam im niektóre zasłyszane z radia tematy, czy nowe słowa i wyrażenia. My też od czasów niemowlęcych Talkusi słuchaliśmy specjalnych programów dla dzieci i dziecięcej muzyki z płyt. Mamy wiele pięknych wspomnień związanych z piosenkami Fasolek, Natalii Kukulskiej czy ścieżką filmową „Akademii Pana Kleksa”. Talkusia w wieku ok. 3 lat nauczyła się piosenki „Zuzia lalka nieduża” na pamięć i zaśpiewała Babci z Polski przez telefon. Był to najbardziej wyjątkowy prezent urodzinowy, jaki Babcia kiedykolwiek dostała. Było wiele łez wzruszenia, także z mojej strony, gdyż była to jedna z moich ulubionych piosenek z lat dziecinnych. Pynio natomiast zawsze uwielbiał piosenkę „Pan Tik Tak” i śpiewał ją już jako dwulatek.
Do tej pory czasem siadamy we trójkę i wyszukujemy na You Tube piosenki dziecięce i dają nam one wiele radości, choć dzieje się tak coraz rzadziej, gdyż Talkusia już przejawia silną preferencję bardziej dorosłych piosenek, a Pynio bardzo polubił muzykę gitarową i marzy, żeby być w przyszłości rockmanem. Kto ma w domu więcej niż jedno dziecko, pewnie zrozumie, że jak to starsze powie, że piosenka jest „dzidziowa” to i to młodsze zacznie uważać tak samo. U Talkusi w klasie panuje moda na zespoły typu One Direction i z przerażeniem patrzę jak ona dorośleje (ciągnąc za sobą brata oczywiście). Co więc robić w takiej sytuacji? Na pewno nie poddać się tylko ewoluować razem z dziećmi. Jeżeli ulubioną piosenką Pynia jest „Fear of the Dark” zespołu Iron Maiden (wpływ Tatusia), która jest oczywiście po angielsku, to moją rolą jest znalezienie mu podobnej muzyki z adekwatnym dla uszu dziecka polskim tekstem. Czy to mało w Polsce zespołów rockowych? Tak więc szanuję gusta muzyczne Talkusi i Pynia i nie karmię ich na siłę „dzidziową” muzyką. Jest taka różnorodność na polskim rynku muzycznym, że każdy znajdzie sobie coś dla siebie.

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

One thought on “Dzieci dwujęzyczne rosną I