Dwujęzyczne dziecko uczy się pisać – UJEDNOLICAJMY krój liter pisanych cz.2 6


Wracam do tematu nauki pisania w języku polskim u dzieci dwujęzycznych. Post jest kontynuacją kontrowersyjnego tematu: czy dzieci polonijne powinny uczyć się polskiej kaligrafii, który rozpoczęłam TU. Ostatnio ten dylemat powrócił w żywej dyskusji na facebookowym fanpage Bliligual House. Zachęcam do zapoznania się z różnymi opiniami zawartymi w komentarzach na Facebooku (link powyżej), gdyż ten post jest właśnie odpowiedzią na nie.

Cieszę się, że ten temat wywołuje emocje 🙂 Niestety niektóre z nich są wywołane niewłaściwym zrozumieniem moich postulatów. Poniżej próba logicznego uporządkowania moich argumentów.

Założenia

  • Mam na myśli dziecko dwujęzyczne poznające dwa alfabety łacińskie
  • Nie odradzam ćwiczenia pisma ręcznego, łączenia liter i ortografii
  • Nie zabraniam uczenia polskich liter pisanych
  • Moim myśleniem nie kieruje szukanie drogi na skróty, ale realistyczna ocena sytuacji dzieci dwujęzycznych

Podstawy naukowe

Steve Graham, prof w Arizona State University Mary Lou Fulton Teachers College czołowy amerykański ekspert do spraw nauki pisania we współczesnym świecie (lista badań i publikacji, wywiad) twierdzi, że:

  • Rola pisma ręcznego w XXI wieku szybko spada (używanie klawiatura i rozpoznawanie mowy)
  • Pismo ręczne ma pozytywny wpływ na koordynację wzrokową i małą motorykę
  • Manuskrypt (drukowanie) ma realistycznie większe szanse na przetrwanie niż kursywa (pochylone pismo łączone)
  • Warto kłaść nacisk na treść i czytelność wypowiedzi a nie na format liter (udowodniono, że czytelność wypowiedzi pisemnej wpływa na ocenę tej wypowiedzi bardziej niż jej treść, manuskrypt jest bardziej czytelny)

manuscript

Badania prof Grahama zaaplikowane do sytuacji polskich dzieci wychowujących się w krajach, gdzie dominuje manuskrypt, wskazują nam kierunek, w którym będzie rozwijało się pismo ręczne dzieci polonijnych. Dodam, że w tych krajach dzieci również uczą się łączenia liter, ale znacznie później i nie jest to traktowane priorytetowo. Z kolei w tych krajach, gdzie uczy się pisania kursywą (np. Włochy), dzieci polskie mogą z powodzeniem stosować to pismo również w języku polskim. Dziękuję jednej z komentatorek za propozycję bardziej uniwersalnego terminu, który znajdziecie w tytule tego artykułu. Chodzi właśnie o ujednolicenie kroju liter, czyli o stosowanie tego samego kroju liter podczas pisania w obu językach dziecka dwujęzycznego.

Podstawy praktyczne

Z obserwacji dzieci dwujęzycznych i ich rodziców oraz z relacji nauczycieli polonijnych wynika:

  • dzieci polskie wychowujące się za granicą reprezentują bardzo zróżnicowany poziom języka polskiego, ale regułą jest, że ten poziom zwykle w wieku szkolnym spada wraz z rosnącą dominacją języka obowiązującego w danym kraju
  • dzieci te często mają trudności z artykulacją typowo polskich głosek
  • polskie słownictwo tych dzieci jest często ograniczone do słów związanych z życiem domowym
  • wypowiedzi tych dzieci w języku polskim są nacechowane dużą obecnością kalek z drugiego języka lub wręcz wtrąceń z drugiego języka
  • dzieci te wykazują słabe zrozumienie związków frazeologicznych i przysłów
  • dzieci te często mają problemy ze skutecznym wyrażeniem swoich myśli po polsku w mowie i w piśmie oraz z czytaniem ze zrozumieniem

Z drugiej strony wszyscy wiemy, jak bardzo ograniczony jest czas na zajęciach w polskiej szkole (z moich wyliczeń wynika, że to zaledwie 4% w całym tygodniu) i jak wiele żmudnych ćwiczeń wymaga polska kaligrafia. Co ma większe znaczenie dla podtrzymania języka polskiego u dziecka dwujęzycznego: praca nad wyżej wymienionymi problemami, czy praca nad wykształtowaniem kreślenia polskich liter? 

Zależy mi na tym, aby kształtowanie polskich wzorów liter nie było priorytetem w początkowych klasach szkoły polonijnej. Polska szkoła na obczyźnie to nie to samo, co polska szkoła w Polsce. Oczywiście, jeżeli dziecko dwujęzyczne znajduje przyjemność i satysfakcję w pisaniu “z zawijasami”, nie zabraniajmy mu tego. Ale jeżeli inne dziecko ma z tym trudności i zapisze nam polskie wyrazy za pomocą liter, które zna ze swojej regularnej szkoły, nie traktujmy tego zapisu jako błędnego.

Przykłady

Poniżej przykład zastosowania liter poznanych w szkole brytyjskiej do zapisu polskich wyrazów:

Picture1

Picture2

Przykład wypowiedzi pisemnej dziecka starszego (opis obrazka), które nigdy nie uczyło się polskich liter, a łączenie liter poznało w szkole brytyjskiej. Wzory liter oraz sposób ich łączenia zostały zastosowane podczas pisania po polsku. Wypowiedź jest czytelna i bogata pod względem treści.

Picture3

Przykład pisma dorosłej osoby wykształconej w polskim systemie edukacji (czyli mnie). Zwróćcie uwagę na kształt liter, niekonsekwentne łączenie, niską czytelność i estetykę.

Picture4

Przykład pisma mojego męża, który został wychowany na “drukowaniu” w brytyjskiej szkole pokazuje tak samo niekonsekwentne łączenie liter, choć czytelność jest tu moim zdaniem większa i bardziej uniwersalna (odczytają osoby z różnych kultur).

Picture5

Wniosek płynie taki, że i tak każdy wykształci swój indywidualny charakter pisma. Ważne, żeby wypowiedź można było bez wysiłku odczytać i żeby treść była wartościowa.

Zachęcam do udostępniania i komentowania oraz do przesyłania próbek Waszego pisma oraz pisma Waszych dzieci na adres info@bilingualhouse.com 🙂


Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

6 thoughts on “Dwujęzyczne dziecko uczy się pisać – UJEDNOLICAJMY krój liter pisanych cz.2

  • Marta

    Nie wiem jak bardzo powszechna jest to praktyka w szkołach brytyjskich ale moje dzieci w szkole podstawowej od nursery poznają litery pisane kursywą, do tego mającą “ogonki” by łączyć litery w wyrazy. Oczywiście pierwsze miesiące pisania takich dziwolągów są trudne, ale poźniej dzieci piszą płynnie, ołówek płynie po literach. Mnie to bardzo podpowiada. Myślę, że gdyby pisali uproszczonymi literami, nie wymagałabym od nich nauki polskiej kaligrafii.
    Pozdrawiam z Londynu!

    • Aneta Nott-Bower Post author

      Pani Marto,

      Pisanie uproszczonym alfabetem jest najbardziej popularne w krajach anglosaskich, ale oczywiście zdarzają się wyjątki. Nie tyle jestem za upraszczaniem, co za ujednolicaniem pisma w obu językach u dzieci dwujęzycznych. Czyli w przypadku Pani dzieci skuteczne byłoby stosowanie kursywy poznanej w szkole brytyjskiej do pisania w obu językach.

      Dziękuję za głos poparcia w tej trudnej dyskusji 🙂

  • Loretta

    Witaj Anetko!
    Ja oczywiście trochę z innej beczki. Postanowiłam nie uczyć swojej córce włoskiej kaligrafii – która trochę różni się od polskiej, żeby jej nie komplikować opanowania umiejętności pisania. Po rozmowie z nauczycielami polonijnymi jednak zrozumiałam jak ważne są szlaczki i opanowanie kursywa do wyćwiczenia ręki. My we Włoszech uczymy naszych dzieci najpierw czytania na podstawie drukowanych liter i ich prostej pisowni, a następnie pod koniec pierwszej klasy czytania i pisania liter kursywą. Okazało się jeszcze, że nasze dzieci w przedszkolu stosują różne środki wyrazy, w tym pisaki do kolorowania i malowania, a w Polsce pisaki są dla starszych dzieci, ponieważ przedszkolak ćwiczy rękę na kredkach świecowych. We Włoszech jednak ostatnio powstała moda na trójkątne kredki i wydaje się najsensowniejszy kompromis do wyćwiczenia ręki i jej prawidłowego kwitu. Podsumowując myślę, że każdy rodzic powinien wybierać co najlepiej pasuje do swojego dziecka, żeby u niego rozwijać w sposób prawidłowy i bezbolesny jak najwięcej umiejętności. 🙂 Pozdrawiam serdecznie. Loretta