Dr. Seuss po polsku 10


dr seuss

Moje dzieci już jako gaworzące niemowlęta wyraźnie reagowały na zmianę języka. Pisałam o tym jakiś czas temu tu: Dlaczego metoda OPOL i tu: Obsesja

Opisane w tym artykule nowe badania wykazały, że dzieci jednocześnie przyswajające dwa języki rozwijają zdolność identyfikowania języka poprzez analizę długości i intonacji wyrazów oraz ich pozycji w zdaniu. Takiej umiejętności dzieci jednojęzyczne nie mają. Oto konkluzja autorów badania:
“Badania analizujące zachowania dwujęzycznych niemowląt pozwalają nam odkryć mechanizmy przyswajania języka w ogóle. Jako że większość ludzkiej populacji jest wystawiona na ekspozycję w wielu językach od urodzenia, lepsze zrozumienie ich wczesnego rozwoju poznawczego może mieć znaczący wpływ na społeczne i polityczne strategie na całym świecie.”
Ciekawa jestem, czy Wasze dzieci też wykazywały jakieś wczesne oznaki rozróżniania języków. Czy może zaobserwowaliście u nich preferencję któregoś z nich? Może używały każdego języka do nieco innych celów, np. w różnych rodzajach zabaw? U nas w domu mamy kilka zdublowanych bajek na DVD oraz książek, tzn. ta sama bajka lub tekst w polskiej i angielskiej wersji. Talkusia i Pynio już w wieku “raczkującym” woleli jedną wersję od drugiej. I nie było tu żadnej reguły, ale jak jedno tłumaczenie przypadło im do gustu to koniec, nie pokazuj im na oczy drugiego. Na przykład “Franklin” w wersji telewizyjnej jest oryginalnie po angielsku, lecz moje dzieci znacznie wolą polską wersję dubbingową. “Miś Puchatek” natomiast zarówno do oglądania jak i do czytania znacznie lepiej brzmi dla nich po angielsku. Tu oczywiście ogromną rolę spełnia jakość tłumaczenia. Na polskim rynku jest teraz natłok kiepsko przetłumaczonych zagranicznych książek, więc przestrzegam! W tym miejscu polecę Wam książkę, którą znałam w wersji angielskiej od lat i zawsze uznawałam za niemożliwą do przetłumaczenia. To amerykański klasyk: “Green Eggs and Ham” autorstwa Dr. Seuss’a. Całkiem przypadkowo w bibliotece Polskiej Szkoły Manchester wpadła mi w ręce polska wersja w znakomitym tłumaczeniu Stanisława Barańczaka pt. “Kto zje zielone jajka sadzone”. Najbardziej zwariowana i śmieszna rymowanka jaką znam i Pynio ją wprost uwielbia! Wydanie zawiera i polski i angielski tekst oraz płytę CD.
Tu zaznaczę, że Pynio woli wersję polską, a Talkusia angielską (?) Książka ta, a także inne polskie wersje książek tego autora, są dostępne w amerykańskim sklepie Amazon, w brytyjskim “out of stock” 🙁
Jak macie takie przekorne bąbelki jak moje, to na pewno im się spodoba! A może znacie książki Dr. Seuss’a w innych udanych tłumaczeniach? Czekam na Wasze komentarze.

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

10 thoughts on “Dr. Seuss po polsku